Kibice z Irlandii Północnej świętują Euro 2016.
Kibice z Irlandii Północnej świętują Euro 2016. Fot. naTemat.pl

W nocy w Nicei było gorąco. Polscy kibice zostali zaatakowani przez francuskich kiboli. Interweniowała policja, chuligani trafili do aresztu. Nie wszyscy fani piłki nożnej nastawieni są bojowo. W sieci pojawia się coraz więcej zdjęć, na których widać przyjaźń polsko - irlandzką. Potwierdza to wysłannik naTemat, który z bliska obserwuje to, co dzieje się w Nicei.

REKLAMA
Polskich kibiców jest w Nicei kilkakrotnie mniej niż Irlandzkich. Dowody nowych przyjaźni i wyśmienitych humorów są aż wzruszające!
Wystarczy spojrzeć na zdjęcie, które wrzucił reporter BBC Mark Simpson. Przedstawia rannego Polaka, który trzyma za rękę rannego mieszkańca Irlandii Północnej - ponieważ wspólnie jadą do szpitala. Ten sam dziennikarz wrzucił zdjęcie Polaków i Irlandczyków, którzy wspólnie piją piwo i robią sobie selfie. Z pewnością nie są swoimi wrogami, raczej grają w jednej drużynie.
Korespondentka sportowa Ruth Gorman przekonuje, że starcia między kibicami trwały bardzo krótko i wynikały raczej z nieporozumienia. Nie ma więc powodu do obaw, że rozpętała się wojna kibiców drużyn, które w niedzielę wystąpią na nicejskim stadionie. Potwierdzeniem jej słów ma być nagranie, na którym Polacy i Irlandczycy wspólnie śpiewają piosenkę "Freed from desire" Gali Rizzatto.
Jak pisaliśmy w naTemat, grupa około 20 młodych mieszkańców Nicei zaczęła prowokować kibiców obu stron. Iskrę wywołała butelka rzucona przez jednego z nich w kierunku Irlandczyków. W starciach uczestniczyło w sumie kilkadziesiąt osób uzbrojonych w butelki i kawiarniane krzesełka. Poprzewracano stoliki, pośród osób nie biorących udziału w bójce zapanowała panika. W końcu interweniowała policja i sytuacja została opanowana.