Służby z Marsylii opatrują rannych kibiców na ulicy.
Służby z Marsylii opatrują rannych kibiców na ulicy. Fot. screen z YouTube/ RT

Mistrzostwa Europy w piłce nożnej dopiero się zaczęły, a kibice już sprawiają wiele kłopotów. UEFA powoli traci cierpliwość i grozi kibicom z Rosji i z Wielkiej Brytanii. W dodatku zakazano sprzedaży alkoholu w pobliżu stadionów, bo według organizatorów był on jedną z głównych przyczyn zamieszek.

REKLAMA
Drużyny angielska i rosyjska mogą zostać wykluczone z mistrzostw. Wszystko przez kibiców, którzy awanturują się ze sobą w Marsylii. Komisja Dyscyplinarna UEFA apeluje, by bijatyki natychmiast się skończyły albo wszyscy - i kibice i piłkarze, pojadą do domów.
W sobotę sytuacja w Marsylii była tak napięta, że policja musiała użyć gazu łzawiącego i skorzystać z armatek wodnych. W bójkach ucierpiało 31 osób. Wiadomo, że konflikt rozpoczęli rosyjscy kibice, którzy pod koniec meczu z drużyną angielską zaatakowali sektor z kibicami przeciwnika. Potem walki przeniosły się na ulice.
Miejmy nadzieję, że nasza drużyna nie będzie miała podobnych problemów. Jak pisaliśmy wcześniej, w nocy w Nicei doszło do lokalnych zamieszek. Polscy i irlandzcy kibice uzbrojeni w kawiarniane krzesełka i butelki starli się grupą Francuzów. Francuska prasa donosi o krewkich Polakach, ale według świadków burda zostały sprowokowane przez grupę… mieszkańców Nicei.
źródło: TVN24