
Wojciech Szczęsny, choć nie miał zbyt dużo pracy w niedzielnym meczu z Irlandią Północną, jako jedyny z naszych zawodników doznał poważnej kontuzji. Zderzenie z Kylem Laffertym przypłacił krwiakiem w mięśniu czworogłowym uda. Przez kilka dni trwała walka z czasem, ale niestety już wiadomo, że bramkarz nie zagra w meczu z Niemcami.
REKLAMA
Początkowo nic nie zapowiadało, że może mieć kłopoty ze zdrowiem. Z boiska po wygranym 1:0 meczu schodził bez problemów. Ból poczuł dopiero na pokładzie samolotu, a gdy piłkarze wylądowali w La Baule pojawił się już obrzęk.
Lekarzom udało się usunąć krwiaka, ale ból nie zmniejszył się na tyle, żeby Szczęsnego można było wystawić w czwartek w bramce. Wczoraj bramkarz nie uczestniczył w treningach. O tym, czy będzie mógł zagrać w najbliższym meczu miał zadecydować trener Nawałka po konsultacjach z lekarzami kadry. Jak się okazało, występ bramkarza AS Roma w meczu z Niemcami jest wykluczony.
– Nie ma szans na występ Wojtka. Lekarz kadry podjął taką decyzję. Nie możemy dokładnie określić, jak długo będzie trwała jego rekonwalescencja. Miejmy nadzieję, że na mecz z Ukrainą będzie przygotowany do gry. Takie są rokowania lekarza – powiedział trener Adam Nawałka na przedmeczowej konferencji prasowej.
Nieobecność Szczęsnego nie powinna być jednak sporym problemem dla Nawałki. Bramkarz ma bowiem godnych następców. Przypuszczalnie zastąpi go Łukasz Fabiański, który świetnie spisywał się w meczach eliminacyjnych do Euro 2016. Niewykluczony jest jednak występ Artura Boruca, który jako jedyny z całej trójki bramkarzy pamięta mecz z Niemcami podczas Mundialu w 2006 roku.
Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl
