Jarosław Kaczyński podczas wystąpienia na Impact'16.
Jarosław Kaczyński podczas wystąpienia na Impact'16. Fot. screen/youtu.be/Wv5bkxhtL6I

Najnowsze wystąpienie prezesa PiS zdumiało niejednego internautę. Nie obeszło się bez kpin, że wystąpił podczas konferencji Impact'16 4.0 Economy, a nawet nie używa smartfona. Ale kpiny można uznać za nieuzasadnione, gdyż Jarosław Kaczyński nawet nie silił się na znawcę tematu. Poszedł w kierunku, na którym zna się dużo lepiej – historii. – Ta metoda zawsze się sprawdza – stwierdził, rzucając kolejne odwołania do poprzednich wieków.

REKLAMA
Tu padły przykłady rewolucji, które z powodów politycznych czy społecznych nie udały się, zaczynając od wspomnienia o Powstaniu Styczniowym. – Była próba w Królestwie Kongresowym podjęcia industrializacji, budowy przemysłu, która się załamała po Powstaniu Styczniowym – mówił. W latach 70., jak dowodził, na przeszkodzie rewolucji komputerowej w Polsce też stanęły przesłanki polityczne.
Nie obeszło się bez pochwały "dobrej zmiany".Prezes PiS zastanowił się, na przykład, czy dziś Polska jest krajem suwerennym, by podjąć działania zmierzające do poparcia czwartej rewolucji przemysłowej. I sam sobie odpowiedział. – IV Rzeczpospolita, którą dzisiaj budujemy, to państwo suwerenne wobec innych państw i podmiotów międzynarodowych i gospodarczych. Będziemy podejmować decyzje we własnym interesie, będziemy podejmować decyzje sami – mówił. A to, jego zdaniem, warunek konieczny, by przeprowadzić rewolucję przemysłową.
Kaczyński mówił też o społecznych blokadach, o całym ich systemie, który wytworzył się w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. – Blokad dla awansu, blokad dla samorealizacji – precyzował mając na myśli tych, którzy w innych warunkach mogliby tę samorealizację w biznesie osiągnąć, a im się nie udało. Dlatego to, co robi PiS to nic innego, jak właśnie przełamanie tych blokad (tu wspomniał jeszcze o luce kredytowej).
– Będziemy z całą konsekwencją te mechanizmy naprawiać, te blokady odrzucać. By ludzie młodego, ale nie tylko młodego, pokolenia, uzyskiwali szansę. Poprzez naprawę państwa, poprzez walkę z patologiami społecznymi – przekonywał.
Oczywiście PiS mówi o tym to od lat. Ale, jak słusznie zaznaczył prezes, nie w kontekście rewolucji przemysłowej. Każda okazja jest jednak dobra. Podczas Impact'16 4.0 z jego ust padały słowa i o silnym państwie, i o planie Morawieckiego, który "będzie budował kontekst dla czwartej rewolucji przemysłowej". Na koniec Kaczyński podkreślił, że przemiany technologiczne nie mogą być ważniejsze od człowieka.