
Kilka dni po jednym z największych ataków terrorystycznych w Stanach Zjednoczonych prezydent Obama spotkał się z rodzinami ofiar z klubu gejowskiego w Orlando. Polityk zdaje sobie sprawę z tego, że amerykańskie prawo dopuszcza sytuację, w której osoby podejrzewane o terroryzm mogą kupić broń i że trzeba to jak najszybciej zmienić.
– Musimy wszyscy pracować razem nad tym, by powstrzymać zabójców, którzy chcą nas sterroryzować – powiedział prezydent. Przyznał, że politycy nie mogą dłużej być bierni i jeśli nie zaczną działać natychmiast, Ameryka będzie świadkiem kolejnych masakr na miarę Orlando.
W Senacie USA wkrótce odbędzie się głosowanie w sprawie zablokowania nabywania broni przez osoby podejrzane o terroryzm. Szkoda, że musiało zginąć 50 osób, aby amerykańscy politycy podjęli tę próbę.
Zamachowiec Omar Mateen miał jeden cel - zabić jak najwięcej ludzi. Pojawiły się informacje, że działał na zlecenie Państwa Islamskiego. Według jego byłej żony, był niezrównoważony psychicznie, w trakcie ich małżeństwa bił ją, okazywał też pogardę wobec społeczności LGBT. To najbardziej krwawy incydent z użyciem broni palnej w historii USA.
źródło: RMF 24
