
Od kilku dni trwa konflikt między byłymi pracownikami a szefami popularnej wegańskiej knajpy. Ci pierwsi mieli zostać zwolnieni po tym, jak zawiązali związek zawodowy. Pracodawca przedstawia inną wersję zdarzeń. Część osób zdecydowała się go poprzeć, organizując wydarzenie 'ZJEM w Krowarzywach'.
– Jeśli ktoś przyglądał się ostatnio tej sprawie, to zapraszam do aktu solidarności z właścicielem i założycielem prężnie działającego (do tej pory) lokalu – brzmi opis przedsięwzięcia. Jego pomysłodawca nie zgadza się bojkot restauracji, przekonując, że "nie warto ubijać krowy". Chciałby, żeby trwała ponad podziałami. I jak na razie trwa, podziały też.

Dzielą się internauci, po jednej stronie są obrońcy praw pracowniczych, drugą zasilają broniący reguł biznesu. Pomiędzy mamy wiernych klientów knajpy albo zwyczajnie fanów dobrego, wegetariańskiego menu. A nowych faktów w sprawie przybywa. Krzysztof Bożek, współwłaściciel "Krowarzyw"w rozmowie z Inn:Poland wyjaśniał, że nie zwolnił wszystkich pracowników, ale jednego. Pozostali rozpoczęli strajk. Ci, którzy wciąż pracują w innych lokalach, nie chcą być mieszani w aferę.
źródło: Facebook.com
