
Polska powinna pójść w ślady Wielkiej Brytanii i też wyjść z Unii. Namawia do tego Daniel Kawczynski, urodzony w Polsce brytyjski parlamentarzysta z ramienia Partii Konserwatywnej. Po objęciu władzy przez PiS stał się głośnym adwokatem Dobrej Zmiany.
REKLAMA
Kilka najbliższych lat spędzimy na obserwowaniu powolnego i niezwykle skomplikowanego rozwodu Wielkiej Brytanii z Unią Europejską. Premier David Cameron przelicytował – chciał uspokoić rebelię w partii, a doprowadził do końca Europy, jaką dzisiaj znamy. Bo za Zjednoczonym Królestwem pójdą kolejne kraje.
Polexit?
Pomimo głośno wyrażanego eurosceptycyzmu polskich władz, nasz kraj nie znajdzie się w gronie exitowców. Ale jest ktoś, kto usilnie nas do tego namawia. To Daniel Kawczynski, polityk Partii Konserwatywnej, od 2005 roku członek brytyjskiego parlamentu.
Pomimo głośno wyrażanego eurosceptycyzmu polskich władz, nasz kraj nie znajdzie się w gronie exitowców. Ale jest ktoś, kto usilnie nas do tego namawia. To Daniel Kawczynski, polityk Partii Konserwatywnej, od 2005 roku członek brytyjskiego parlamentu.
Mam ogromną nadzieję, i trzymam za to kciuki, że po Brexicie upłynie tylko chwila, kiedy będziemy obserwować Polexit. A my pozostaniemy najlepszymi przyjaciółmi, partnerami w NATO, partnerami handlowymi. I będziemy mieli do siebie ogromny szacunek i zaufanie, jak było przez lata. Bez biurokracji i wpływów polityków z Brukseli.
Źródło: "Do Rzeczy"
To oczywiście nierealny scenariusz, bo 2 maja Prezes przesądził sprawę i ogłosił, że miejsce Polski jest w Unii. Jednak wypowiedź Kawczynskiego zyskała spory poklask wśród krytyków Unii Europejskiej. Chyba głównie dlatego, że wypowiada ją brytyjski parlamentarzysta.
Bez argumentów
Argumentacja na rzecz Polexitu, którą Kawczynski przedstawia w "Do Rzeczy" jest raczej słaba. Zapomina, że Polska i Wielka Brytania to kraje na zupełnie innym poziomie rozwoju. Londyn, pomimo swojego rabatu brytyjskiego, jest płatnikiem netto. Polska tymczasem korzysta nie tylko dzięki czterem wolnościom leżącym u podstaw Unii, ale też dzięki bezpośrednim transferom pieniężnym.
Argumentacja na rzecz Polexitu, którą Kawczynski przedstawia w "Do Rzeczy" jest raczej słaba. Zapomina, że Polska i Wielka Brytania to kraje na zupełnie innym poziomie rozwoju. Londyn, pomimo swojego rabatu brytyjskiego, jest płatnikiem netto. Polska tymczasem korzysta nie tylko dzięki czterem wolnościom leżącym u podstaw Unii, ale też dzięki bezpośrednim transferom pieniężnym.
Zagrzewanie do Polexitu to kolejny przypadek zainteresowania Kawczynskiego sprawami Polski, które przysparzają mu sympatii wśród prawicowych polskich wyborców. Na razie jest jednak głównie ulubieńcem mediów. Niedawno w parlamencie gościł innego medialnego pupila prawicy Matthew Tyrmanda.
Brytyjczyk z Polski
Podobnie jak były nowojorski makler, Kawczynski nie mówi po polsku. Podobnie jak on stał się jednym z głównych adwokatów Prawa i Sprawiedliwości w anglojęzycznych mediach. W styczniu debatował z Radosławem Sikorskim o kryzysie konstytucyjnym w naszym kraju. Przekonywał, że partia Jarosława Kaczyńskiego ma prawo zmieniać przepisy konstytucyjne, czym pokazał swoją nieznajomość naszych realiów.
Podobnie jak były nowojorski makler, Kawczynski nie mówi po polsku. Podobnie jak on stał się jednym z głównych adwokatów Prawa i Sprawiedliwości w anglojęzycznych mediach. W styczniu debatował z Radosławem Sikorskim o kryzysie konstytucyjnym w naszym kraju. Przekonywał, że partia Jarosława Kaczyńskiego ma prawo zmieniać przepisy konstytucyjne, czym pokazał swoją nieznajomość naszych realiów.
Bo Kawczynski całe dorosłe życie spędził na Wyspach. Urodził się w Polsce w 1972 roku, jako 7-latek wyjechał z matką do Wielkiej Brytanii. Chodził do katolickiej szkoły, później studiował na University of Stirling. Już tam związał się z konserwatystami. W 2005 roku niewielką przewagą głosów zdobył mandat poselski. W kolejnych wyborach powiększał dystans do konkurentów. Nie wiadomo czy bardziej dzięki dobrej passie Konserwatystów, czy dzięki dobremu wypełnianiu mandatu.
Kłopoty posła
A co do tego były zastrzeżenia – w 2009 roku skrytykowano go za wysoką absencję na posiedzeniach komisji. Innym razem zrobiło się o nim głośno, kiedy został oskarżony o użycie w swojej książce całych fragmentów napisanych przez stażystów, którzy za darmo odbywali praktyki w jego biurze. W 2013 roku media krytykowały go, kiedy polecił inwalidzie z jedną nogą poszukanie sobie pracy, zamiast zajmowania się żebraniem.
A co do tego były zastrzeżenia – w 2009 roku skrytykowano go za wysoką absencję na posiedzeniach komisji. Innym razem zrobiło się o nim głośno, kiedy został oskarżony o użycie w swojej książce całych fragmentów napisanych przez stażystów, którzy za darmo odbywali praktyki w jego biurze. W 2013 roku media krytykowały go, kiedy polecił inwalidzie z jedną nogą poszukanie sobie pracy, zamiast zajmowania się żebraniem.
Sam woli kręgi biznesowe, w których od lat się obraca. Doradza firmom prowadzącym interesy na Bliskim Wschodzie i w Europie Środkowej. Bywa w Polsce na różnych konferencjach biznesowych, na przykład na Forum Ekonomicznym w Krynicy. Stara się też pozostawać w kontakcie z polskimi imigrantami na Wyspach. Co prawda nie mają oni prawa głosu w wyborach powszechnych, ale mogą wspierać Kawczynskiego w inny sposób, chociażby promując go w sieci.
Ulubieniec Polonii
Bo obroną poczynań PiS i krytykowaniem Brukseli Kawczynski zyskuje w oczach Polaków z Wysp. A ich polityczne sympatie najlepiej oddają cztery liczby: 24, 22,89 i 20. To procentowe poparcie Kukiz '15, PiS i KORWiN w ostatnich wyborach parlamentarnych.
Bo obroną poczynań PiS i krytykowaniem Brukseli Kawczynski zyskuje w oczach Polaków z Wysp. A ich polityczne sympatie najlepiej oddają cztery liczby: 24, 22,89 i 20. To procentowe poparcie Kukiz '15, PiS i KORWiN w ostatnich wyborach parlamentarnych.
Kawczynski to konserwatysta, ale w brytyjskim systemie politycznym to oznacza coś zupełnie innego, niż w polskim. Bo trudno sobie wyobrazić polityka PiS, który popiera małżeństwa jednopłciowe. A Kawczynski nie tylko zagłosował za ustawą, która je wprowadzała, ale sam ujawnił, że jest biseksualistą i żył w związku z mężczyzną.
Adwokat Polski
Pochodzący z Polski brytyjski poseł może stać się adwokatem polskich spraw przy Downing Street. David Cameron zadeklarował, że w październiku ustąpi ze stanowiska. Dość prawdopodobne jest, że kolejny premier będzie pochodził z bardziej eurosceptycznego i konserwatywnego skrzydła partii.
Pochodzący z Polski brytyjski poseł może stać się adwokatem polskich spraw przy Downing Street. David Cameron zadeklarował, że w październiku ustąpi ze stanowiska. Dość prawdopodobne jest, że kolejny premier będzie pochodził z bardziej eurosceptycznego i konserwatywnego skrzydła partii.
Dzięki temu Kawczynski może mieć lepsze kontakty w brytyjskim rządzie. Powinniśmy to wykorzystać, by Brexit jak najmniej dotknął Polaków mieszkających na Wyspach. Tu działalność polityka może przynieść Polsce pożytek. Bo na pewno nie rady dotyczące Polexitu.
Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl
