Aleksander Kwaśniewski przekonuje, że skutki Brexitu nie ominą także Polski.
Aleksander Kwaśniewski przekonuje, że skutki Brexitu nie ominą także Polski. Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta

Z polskiego punktu widzenia ryzyko jest bardzo poważne – na czele brytyjskiego rządu może niebawem stanąć eurosceptyk pokroju Borisa Johnsona, w wyniku czego nawet kilkaset tysięcy Polaków z Wysp wróci do ojczyzny – konkludował Aleksander Kwaśniewski, gość programu "Fakty po Faktach", poproszony o komentarz w sprawie Brexitu. – A przecież nie mamy dla nich pracy – podkreślił były prezydent.

REKLAMA
Jak dodał, perspektywa o wiele niższych zarobków w kraju dla polskich imigrantów na Wyspach może być poważnym problemem. Nie przekona ich przecież – tłumaczył Kwaśniewski – 500 zł na drugie dziecko, "bo to przecież niecałe 100 funtów".
Odnosząc się do negatywnych skutków wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej Kwaśniewski apelował do aktualnej ekipy rządzącej o zabranie głosu w poważnej dyskusji o przyszłości i przedstawienie własnej wizji Europy. – Chciałbym wreszcie usłyszeć, co Polska myśli o Europie, bo na razie zajmujemy się tylko polskim grajdołem – tłumaczył.
Zastrzegł jednak, że bycie członkiem europejskiej wspólnoty to nie tylko korzyści, ale i poważne zobowiązania. – Nie może być tak, że gdy chodzi o respektowanie europejskich wartości i praw (...) to każdy członek robi, co chce – wyjaśniał były prezydent podkreślając, że takie myślenie niewiele różni się od myślenia Putina. Jego zdaniem UE musi się zintegrować i mówić wspólnym głosem, a jej członkowie powinni przeciwdziałać procesowi, który nazwał "europeizacją kłopotów i nacjonalizacją sukcesów".
W opinii Kwaśniewskiego, "Polska powinna być w głównym nurcie europejskim", ale nie będzie to łatwe, co więcej "ryzyko, ze możemy znaleźć się na peryferiach Europy jest bardzo poważne". – Moje przewidywanie jest dość pesymistyczne. Przez najbliższe 3 lata będziemy mieli szok i chaos w Unii. (...) To impuls dla partii nacjonalistycznych, antydemokratycznych, populistycznych, które będą wykorzystywać hasła Nigela Farage'a – mówił gość programu.
Według niego, Brytyjczycy bardzo szybko przekonają się, że dokonali złego wyboru. – Bardzo często latam do Londynu, ale nie spotkałem jeszcze Brytyjczyka-taksówkarza czy Brytyjki-sprzątaczki. (...) W tej całej historii imigranckiej jest gigantyczna obłuda, oni potrzebują imigrantów jak powietrza – podsumował Kwaśniewski.