20-letnia Julia emocjonalnie komentuje referendum dotyczące wyjścia Wlk. Brytanii z UE.
20-letnia Julia emocjonalnie komentuje referendum dotyczące wyjścia Wlk. Brytanii z UE. Fot. Pixabay.com, Screen z Facebook.com/julia.szczechowicz

Julia ma 20 lat, od 10 mieszka w Wielkiej Brytanii. To połowa jej życia. I choć nie czuje się Brytyjką, to czuje więź z tym krajem. Wyniki referendum odmienią oblicze Europy i świat, do jakiego przywykła Julia. – 52 proc. już mnie tu nie chce – pisze w emocjonalnym poście na Facebooku.

REKLAMA
Niedawno zdała maturę, marzy o byciu nauczycielką i założeniu rodziny. Dobry plan, który w świetle ostatnich wydarzeń, może się nie ziścić. Tego Julia obawia się najbardziej, stąd emocjonalny wpis, który opublikowała dzień po tym, jak ponad połowa Brytyjczyków zdecydowała o wyjściu kraju z UE.
– Jestem rozczarowana, bo tutaj dorastałam, chodziłam do szkoły, zawierałam przyjaźnie. Jestem rozczarowana, bo moi rodzice tu pracują, płacą podatki od 20 lat i wykorzystują swoją wiedzę, żeby pomagać lokalnej społeczności. Jestem rozczarowana, ponieważ zdałam maturę, potrafię mówić i pisać po angielsku lepiej niż niektórzy stąd, wkrótce będę uczyć młodszą generację Brytyjczyków" – pisze 20-latka – Ale dla 52 proc. jestem kimś innym, kimś gorszym, jestem zagrożeniem.
logo
Fot. Screen z Facebook.com/julia.szczechowicz
Julię przygnębia fakt, że dzień w dzień mijała swoich przeciwników na ulicy, wymieniała z nimi uśmiechy, zajmowała się ich dziećmi i nie pomyślałaby, że zwyczajnie jej nienawidzą. Tak, nienawiść to słowo, które przychodzi dziewczynie do głowy, kiedy pisze o Brexicie.
– Nigdy nie nazwałabym się Brytyjką, ale to MÓJ kraj – zauważa. – Przez te 52 proc. nie jestem już mile widziana – dodaje. Przyszłość Julii z powodu ich decyzji staje pod znakiem zapytania. Martwią ją rzeczy, którymi dotąd martwić się nie musiała. – To zabawne, jak nienawiść do innych staje się jedyną rzeczą jednoczącą naród. Mam nadzieję nigdy nie pozwolić uwierzyć w to dzieciom, które uczę – kwituje, dziękując tym, którzy głosowali za pozostaniem. W referendum udział wzięło 72,2 proc. Brytyjczyków.