
Przemówienia oficjalnych gości obchodów Czerwca '56 przerwały okrzyki i gwizdanie. Uroczystości przeradzały się momentami w manifestację polityczną. KOD-owcy wzburzyli nawet bardziej przychylnych im Poznaniaków.
Wielkopolanie są czuli na punkcie swojej tradycji. O kilku tygodni narastało napięcie wokół obchodów uroczystości. Władze miasta nie chciały ulec ministrowi obrony, który domagał się wspomnienia ofiar katastrofy smoleńskiej. Podczas powitań i przemówień prezydenta i członków rządu odzywały się więc krzyki niezadowolenia. Organizatorzy musieli uciszać zgromadzonych i prosili o uszanowanie choćby hymnu.

Podczas przemówień prezydenta Andrzeja Dudy słychać było okrzyki: „Konstytucja! Konstytucja! Były jednak też głosy poparcia.

Wyraźnie negatywne reakcje zebrany było słychać, gdy wicepremier Piotr Gliński odczytał list premier Beaty Szydło.

