Białoruś, Ukraina i Rosja to kraje, które w ubiegłym roku spowodowały największy wzrost szarej strefy wyrobów tytoniowych w Polsce
Białoruś, Ukraina i Rosja to kraje, które w ubiegłym roku spowodowały największy wzrost szarej strefy wyrobów tytoniowych w Polsce Fot. Lukas Plewnia / Flickr.com

Protest polskich celników sprzeciwiających się rządowym planom likwidacji Służby Celnej i przejęcia jej kompetencji przez Krajową Administrację Skarbową przebiega w cieniu niepokojącego i przybierającego na sile zjawiska. Mimo że pracujący na jednej z najdłuższych lądowych granic Unii funkcjonariusze zapisali na swoim koncie kilka spektakularnych sukcesów, w miesiącach poprzedzających ten kryzys, Polska – parafrazując znane powiedzenie – przemytem stoi.

REKLAMA

O tym, że rynek tytoniowy w Polsce staje się „ziemią obiecaną” dla baronów szarej strefy – sprytnych szmuglerów i pomysłowych fałszerzy – świadczy najnowszy raport SUN. Dokument opracowany przez specjalistów z firmy audytorsko-doradczej KPMG na zlecenie międzynarodowych przedsiębiorstw tytoniowych eksponuje fakt, że z setek milionów papierosów wypalanych przez Polaków w 2015 roku krajowy budżet nie miał ani złamanego grosza.

Skala zjawiska W statystyce porównanie wyników z dwóch bliskich okresów czasowych najlepiej oddaje zmiany zachodzące w danej branży. Konfrontacja 2014 i 2015 w zawodach na najbardziej rozpasaną szarą strefę tytoniową stawia niestety ubiegły rok na zwycięskiej pozycji.

Skąd taka konkluzja? Okazuje się, że sprzedaż przemyconych bądź podrobionych papierosów w Polsce w 2015 roku wyniosła 7,4 miliarda sztuk i była większa o 13 proc. niż w roku 2014. Z kolei sprzedaż legalnych papierosów w 2015 roku wyniosła 41,2 miliarda sztuk i była o 2 proc. niższa niż w roku poprzednim.

Choć nadal częściej zaciągamy się legalnymi papierosami, coraz więcej „fajek” wypalanych przez polskich palaczy pochodzi z zewnętrznego „lewego” źródła. Dowodzi tego prosta arytmetyka – w minionym roku konsumpcja papierosów legalnych spadła o 800 milionów sztuk, a konsumpcja papierosów z przemytu wzrosła o tyle samo, ile wyniósł spadek w tej pierwszej grupie.

– Problem szarej strefy wyrobów tytoniowych w Polsce jest bardzo duży. Ocenia się że 30 proc. wyrobów tytoniowych pochodzi z przemytu, a w niektórych regionach kraju nawet około 70 proc. wyrobów tytoniowych to wyroby nielegalne. Uderza to w handel, budżet, rolnictwo – komentuje Maciej Ptaszyński, dyrektor generalny Polskiej Izby Handlu (PIH).

Papierosy spod niebiesko-żółtej flagi Szarą strefę tytoniową w Polsce „tuczą” głównie nasi wschodni sąsiedzi: Białoruś, Ukraina i Rosja. To w tych właśnie krajach uwiła sobie gniazdko przemytnicza ośmiornica, której macki sięgają terytorium Polski. Przemyt z Europy Wschodniej upływa przede wszystkim pod znakiem „Illicit White”.

Co oznacza ten zapożyczony z języka Szekspira termin? Tak też określa się papierosy, które zostały legalnie wyprodukowane w kraju pochodzenia, ale z myślą o ich nielegalnym eksporcie do Unii Europejskiej. Wyroby spod szyldu „Illicit White” oczywiście nie posiadają żadnych znaków akcyzy. Są bezmarkowe.

Na największy wzrost nielegalnego rynku w Polsce wpływ miały nielegalne papierosy o ukraińskim rodowodzie. Przemyt papierosów z tego kraju wzrósł praktycznie z poziomu zerowego do 1,3 mld sztuk. Powody? Niska akcyza i deprecjacja hrywny. To one czynią z ukraińskich papierosów, tańszych od polskich wyrobów o przeszło 80 proc., niezwykle łakomy kąsek dla palaczy.

Przemyt papierosów w obrębie Polski, Unii Europejskiej i krajów ościennych
Przemyt papierosów w obrębie Polski, Unii Europejskiej i krajów ościennych Project Sun 2015

„Chudszy rok” polskich przemytników W porównaniu z „kolegami” zza wschodniej granicy polscy szmuglerzy przemycający papierosy do krajów ościennych mieli złą passę. Odnotowano bowiem duży spadek przemytu papierosów z Polski do innych krajów UE.

Szczególnie dotkliwie „kryzys” w ramach Unii odczuły „szare biznesy” zarabiające na kontrabandzie do Niemiec – tam spadek wyniósł około 900 milionów sztuk. Bez strat wyszli za to przemytnicy parający się przerzutem wyrobów tytoniowych z Polski do Wielkiej Brytanii – bilans w 2015 roku wyniósł 1,4 miliarda sztuk i był na podobnym poziomie co w roku poprzednim.

Papierosy, które zostały podrobione w Polsce, nie cieszyły się większą „popularnością” miejscowych palaczy. Około 850 milionów sztuk to wynik zbliżony do poziomu konsumpcji z 2014 roku. Zeszły rok obfitował w liczne akcje służb wymierzone w założycieli nielegalnych wytwórni papierosów na terenie naszego kraju. Choć w znaczący sposób ta ofensywa nie ograniczyła konsumpcji podróbek w Polsce, to jednak prawdopodobnie uchroniła przed dalszym wzrostem tego wskaźnika.

W ubiegłym roku polskie służby przeprowadziły wiele operacji wymierzonych w producentów nielegalnych papierosów. Na zdjęciu akcja likwidacji fabryki tytoniu w Łodzi z maja 2015
W ubiegłym roku polskie służby przeprowadziły wiele operacji wymierzonych w producentów nielegalnych papierosów. Na zdjęciu akcja likwidacji fabryki tytoniu w Łodzi z maja 2015 Centralne Biuro Śledcze Policji

Niepomyślna prognoza W ramach podsumowania sytuacji w Polsce twórcy raportu oszacowali, że gdyby papierosy pochodzące z przemytu lub podrobione zostały zastąpione przez legalny towar, od którego płaci się akcyzę, wpływy podatkowe wzrosłyby o około 887 mln euro. W przeliczeniu na polską walutę budżet państwa powiększyłby się wówczas o kwotę w wysokości 3,5 mld zł.

A sytuacja może się jeszcze pogorszyć z powodu zapowiedzianych zmian w prawie. – Planowane regulacje prawne niestety nie ułatwią walki z szarą strefą. Znaczne ujednolicenie opakowań, planowane wycofanie papierosów mentolowych, planowany zakaz informacji w punktach sprzedaży o wyrobach tytoniowych – to wszystko czynniki, które będą przyczyniały się do rozwoju szarej strefy i wzrostu atrakcyjności papierosów przemycanych – prognozuje Maciej Ptaszyński.

Dyrektor generalny PIH ma tu na myśli projekt ustawy, która implementuje dyrektywę tytoniową 2014/40. Choć prawo unijne tego nie wymaga, usunięto z niej definicję „informacji o wyrobach tytoniowych”, czyli informacji o markach wyrobów tytoniowych niezawierającej przekazu zachęcającego do zakupu lub używania wyrobów tytoniowych, umieszczonej wyłącznie w punktach sprzedaży tych wyrobów. W opinii eksperta to cios wymierzony w legalny handel.

Biorąc pod uwagę zakaz innych form prezentowania dla wyrobów tytoniowych, komunikacja w punktach sprzedaży pozostaje jedynym elementem komunikacji z klientami i dokonywania przez nich decyzji (chodzi tu o pełnoletnich konsumentów dokonujących zakupów w legalnych punktach sprzedaży). Naszym zdaniem spowoduje to olbrzymie perturbacje w obszarze funkcjonowania placówek handlowych. Jednak nie wszystkie papierosy będą musiały być poddane takim rygorom – to 200 mln paczek papierosów produkowanych specjalnie na przemyt i wprowadzanych nielegalnie do obrotu, gdzie nie sprawdza się wieku kupujących.

Maciej Ptaszyński

Dyrektor generalny Polskiej Izby Handlowej

Sygnał dla koncernów Raport SUN przygotowany jest corocznie przez KPMG. Jego autorzy poddają analizie przemyt podrabianych i przemycanych gotowych papierosów do państw członkowskich Unii Europejskiej. Z danych publikowanych w obszernym raporcie korzystają koncerny tytoniowe.

KPMG to jedna z największych na świecie firm specjalizujących się w audycie, a także doradztwie z zakresu gospodarki, finansów i podatków. W wymiarze prawnym stanowi międzynarodową sieć zarejestrowaną w Szwajcarii. Centrala firmy mieści się Amstelveen w Holandii. Historia KPMG w Polsce sięga 1990 roku. Obecnie polska filia sieci ma biura regionalne w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu, Gdańsku i Katowicach.