Amerykanie znoszą zakaz przyjmowania osób transpłciowych do armii.
Amerykanie znoszą zakaz przyjmowania osób transpłciowych do armii. Fot. Screen/Twitter

To krok absolutnie bez precedensu. Do tej pory w amerykańskiej armii obowiązywał bezwzględny zakaz przyjmowania osób transpłciowych. Ale nawet tu dotarł wiatr wielkich zmian. Nagle okazało się, że dużo ważniejsze są kwalifikacje żołnierza, a nie jego tożsamość płciowa. – Ameryka powinna być dumna z nowego prawa – ogłosił szef Departamentu Obrony Ash Carter.

REKLAMA
Koniec z zakazem. Tak jest już co najmniej w 18 krajach świata, co również podkreślił sekretarz Carter. Od teraz osoby transpłciowe otwarcie będą mogły służyć w amerykańskiej armii i nikt z powodu ich tożsamości płciowej nie będzie mógł ich wyrzucić ze służby. Jak się szacuje, już dziś w US Army takich osób są tysiące, ale nie ujawniają swojej transpłciowości.
Amerykanie mocno przygotowują się na taki krok. W ciągu 90 dni powstanie przewodnik z zasadami dla dowódców oraz lekarzy, jak należy traktować osoby transpłciowe. W ciągu roku zostaną przyjęci pierwsi chętni. Co z dostosowaniem infrastruktury? Na przykład, jak wymienia Reuters, z kotarami pod prysznic? Tego jeszcze nie wiadomo.
Koszty medyczne zniesienia zakazu szacuje się między 2 a 8 milionów dolarów rocznie, ale specjaliści podkreślają, że decyzja ta i tak zredukuje koszty związane z leczeniem psychicznym żołnierzy, którzy po cichu borykali się ze swoja transpłciowością.
Zwolennicy zniesienia zakazu argumentowali, że taka decyzja tylko wzmocni armię. Gotowość żołnierzy do walki będzie większa, wzrośnie ich poczucie jedności.
źródło:reuters.com