
Społeczna Szkoła Zarządzania i Handlu w Oświęcimiu zyskała ostatnio sławę za sprawą jej dyrektora - męża szefowej rządu - Edwarda Szydło. W tym roku zaczęła lepiej prosperować, a jak donosi "Newsweek", ostatnio Małopolski Urząd Marszałkowski przyznał placówce dotację w wysokości prawie 20 mln zł.
REKLAMA
Kwota jednorazowego dofinansowania ( dokładnie 19 688 096,49 zł) jest jedynie o 5 mln zł mniejsza od tej, którą przez ostatnie dziesięć lat SSZiH w Oświęcimiu pozyskała na organizację szkoleń. Według "Newsweeka", szkoła Edwarda Szydło niespodziewanie wygrała konkurs o grant na wspieranie przedsiębiorczości w Małopolsce Zachodniej jako jeden z siedmiu podmiotów, które się o to starały.
Do tej pory za lidera w działaniach na rzecz rozwoju przedsiębiorczości w Małopolsce uchodziła Małopolska Agencja Rozwoju Regionalnego S.A. W tym roku instytucja otrzymała mniejszą punktację niż szkoła męża Beaty Szydło. Mimo wielu lat działalności, Agencja otrzymała mniej punktów za doświadczenie, chociaż Społeczna Szkoła Zarządzania i Handlu dotychczas nie zajmowała się podobnymi projektami.
Jak pisaliśmy w na temat miesiąc temu, szkoła to dzisiaj głównie centrum do prowadzenia szkoleń, chociaż ambicje były większe. Na początku lat 90-tych władze Oświęcimia powołały ją, by mieszkańcy nie musieli wyjeżdżać po wyższe wykształcenie. Dlatego powołano stowarzyszenie, którego władze wyznaczyli włodarze Oświęcimia.
Po kilku latach straciły nad nim kontrolę. Nie odbywają się ani walne zgromadzenia członków stowarzyszenia, ani wybory nowych władz. Szkołą rządzi prywatna grupa osób. Stowarzyszenie nie składa raportów finansowych, co jest obowiązkiem każdego podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą.
źródło: "Newsweek"
