Maria Peszek nie chce mieć dzieci, uważa, że świadczy o jej odpowiedzialności.
Maria Peszek nie chce mieć dzieci, uważa, że świadczy o jej odpowiedzialności. Fot. Facebook.com/peszekamaria
Reklama.
"Bycie rodzicem to dla jednych dar, ja jednak uważam, że płodzenie dzieci w dzisiejszych czasach to arogancja – mówi autorka "Sorry Polsko". – Jest nas za dużo na planecie, na której sami doprowadziliśmy do niezłego bajzlu. I zanim trochę nie posprzątamy, powoływanie do życia nowych istot to skazywanie ich głównie na ból i cierpienie" – podkreśla.
Peszek zauważa, że decyzja o nieposiadaniu potomstwa jest jedną z najbardziej odpowiedzialnych, jaką w życiu podjęła. Nie ma do tego wątpliwości, jej wieloletni partner Edward również. "Oczywiście, że są ciemne strony takiej decyzji, wiem, że w ten sposób omija mnie ważne i na pewno piękne, niedające się z niczym porównać doświadczenie. To strata, na którą się godzę" – stwierdza.
Zdanie Peszek wpisuje się w dyskusję wokół ustawy aborcyjnej. Środowiska pro-life chciałyby zmian wykluczających usunięcie ciąży. Bez względu na okoliczności, kobieta powinna urodzić - przekonują obrońcy życia. A ci, którzy chcą, by miała wybór, wychodzą na ulice. Polki wspierają m.in. Juliette Binoche, Rita Ora czy Charlotte Gainsbourg, o czym pisaliśmy.
źródło: "Twój Styl"