
To dopiero wstępny projekt, ale parlamentarzyści przyzwyczaili nas, że projekty szybko przechodzą przez Sejm i Senat, a prezydent Duda podpisuje ustawy bez mrugnięcia okiem. Jeśli tym razem będzie tak samo, to już wkrótce wszyscy będą musieli zapłacić abonament telewizyjny.
REKLAMA
Dziś podstawą do ściągania opłaty abonamentowej jest to, że ktoś ma w domu radio lub telewizor. To się wkrótce może zmienić. W nowym projekcie obowiązek posiadania odbiornika ma być zniesiony. Argumentacji nie sposób odmówić sensu, jak tłumaczy wiceminister kultury Krzysztof Czabański, telewizję można oglądać choćby na smartfonie.
Szczegółowe rozwiązania są dopiero konsultowane. Wiadomo na razie tyle, że wpływy z tytułu abonamentu maleją, podobnie jak liczba widzów, którzy wybierają programy z oferty mediów publicznych. Władze Telewizji Polskiej i Polskiego Radia szukają pieniędzy. Dziury w budżetach ma załatać nowa ustawa.
Na posiedzeniu Sejmu Marek Suski lamentował, że publiczne radio i telewizja są doprowadzone na skraj bankructwa i tylko nowa ustawa połączona z uszczelnieniem systemu zbierania opłat oraz dofinansowanie ze Skarbu Państwa mogą zapobiec katastrofie. Tymczasem jednak będą chodzić po domach kontrolerzy i sprawdzać, kto się uchyla od płacenia abonamentu.
źródło: dziennik.pl
Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl
