Andrzej Rzepliński uczestniczył w posiedzeniu komisji sprawiedliwości i praw człowieka
Andrzej Rzepliński uczestniczył w posiedzeniu komisji sprawiedliwości i praw człowieka fot. TVN 24

Podczas posiedzenia połączonych komisji sprawiedliwości i praw człowieka prof. Andrzej Rzepliński miał przedstawić informacje na temat działalności i orzecznictwa TK. Więcej emocji niż Trybunał wzbudziła osoba Rzeplińskiego.

REKLAMA

W pierwszej części obrad najbardziej aktywna była posłanka Pawłowicz. Zanim Rzepliński doszedł do głosu zadała osiem pytań.

– Czy będzie pan kandydował w wyborach prezydenckich? Dlaczego samodzielnie orzeka o ustawach w trakcie prac nad nimi? Dlaczego nie wyłączył się pan od orzekania w sprawie czerwcowej ustawy o TK autorstwa PO-PSL? – pytała Pawłowicz.

Chwilę później Borys Budka z PO poprosił o uchylenie wszystkich pytań, twierdząc, że posłanka PiS doszła do wniosku, że znalazła się na sali sądowej.

– Nie rozmawiajmy z pozycji kadzidła i na klęczkach, z całym szacunkiem dla pana prezesa - stwierdził poseł Sanocki.

Na sali byli też tacy, którzy poczuli się w obowiązku dodać Rzeplińskiemu otuchy. – Rozpoczął się sąd nad panem. Niech pan wytrzyma, niech pan nie reaguje na te zaczepki – krzyczał Eugeniusz Kłopotek z PSL.

Kiedy emocję odrobinę opadły Marek Ast z PiS zaznaczył, że prezes TK może zdecydować, czy chce odpowiedzieć na pytania. Dodał, że nie potrzebuje niczyjego wsparcia.

– Nie rozumiem pierwszego pytania – skwitował prezes TK. Dodał, że w każdym europejskim państwie sędziowie mają obowiązek stać na straży konstytucji, stąd ma on prawo wypowiadać się w tym zakresie. – Trzeciego pytania w ogóle nie rozumiem, co do czwartego czekam na zaprzysiężenie sędziów przez Sejm poprzedniej kadencji. Piąte o udział w życiu publicznym - też nie rozumiem, nie biorę udziału w życiu publicznym – odpowiedział w końcu Rzepliński.

Kiedy Pawłowicz zaczęła przerywać prezesowi, Rzepliński stwierdził ,ze jest przyzwyczajony do sali sądowej. – Jeden mówi – uciął. Po chwili poseł Mularczyk z PiS zapytał, dlaczego Rzepliński upomina pismami niektórych sędziów TK w stanie spoczynku i są to sędziowie tylko jednej strony sporu politycznego. Mularczyk zaznaczył, że były prezes TK Jerzy Stępień jest magistrem.

- Znakomita większość polskich sędziów to magistrzy prawa - odpowiedział Rzepliński.

Spotkanie zwołano ze względu na ciągnący się od listopada spór o obsadę sędziowską w Trybunale Konstytucyjnym. Trzech sędziów wybranych w październiku przez poprzedni sąd nie zostało zaprzysiężonych przez prezydenta Dudę. Sytuację negatywnie opiniuje Komisja Wenecka. Skomentował ją także odwiedzający Polskę na szczycie NATO prezydent Barack Obama.

źródło: TVN24