
Donald Trump od kilku dni jest oficjalnym republikańskim kandydatem na prezydenta USA. Popularność tego ekscentrycznego biznesmena, który ma apetyt na objęcie jednego z najważniejszych urzędów na świecie, dla wielu jest zaskakująca. Oto człowiek, który nie boi przyznać się do tego, że nie życzy sobie uchodźców w Ameryce Północnej - kraju, który zamieszkały jest prawie przez samych migrantów.
REKLAMA
Jedną z najsłynniejszych wypowiedzi Trumpa na temat jego planów prezydenckich jest ta o odgrodzeniu Stanów Zjednoczonych murem, tak by na teren tego państwa nie dostali się uchodźcy z Meksyku. Artysta ukrywający się pod pseudonimem Plastic Jesus nie czekając na jego (prawdopodobną) wygraną w wyborach, już teraz dał wyraz sprzeciwu polityce izolacji.

Na hollywoodzkim bulwarze znajduje się złota gwiazda sławy podpisana nazwiskiem Trumpa. Plastic Jesus zbudował wokół niej mały mur, na którego szczycie zamontował dodatkową ochronę przed ewentualną ucieczką - drut kolczasty. Na murze znajdują się napisy „Nie wchodzić” - które jak tłumaczy artysta, mają być ostrzeżeniem dla uchodźców z Meksyku, którzy chcieliby naruszyć "boską" przestrzeń kandydata na prezydenta.
Donald Trump na każdym kroku zaskakuje świat kontrowersyjnymi wypowiedziami. W czwartek pisaliśmy o tym, że zakwestionował absolutnie podstawową zasadę NATO, czyli artykuł 5. Pytany o ewentualny atak Rosji na kraje bałtyckie stwierdził, że musiałby się zastanowić, czy pójść im z odsieczą. Pewnie tak samo brzmiałaby odpowiedź, gdyby spytano go o Polskę.
