
Przyzwyczailiśmy się do agresywnych zachować w stosunku do dziennikarzy, ale przeważnie są oni pracownikami Gazety Wyborczej czy TVN, których atakują ludzie związani z prawicą. Ostatnie wydarzenia w Opolu dobitnie dowodzą, że prawica nie ma monopolu na takie zachowania.
Do zdarzenia doszło Dobrzeniu Wielkim podczas spotkania mieszkańców z Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Choć miało ono charakter otwarty, to jeden z mieszkańców gminy nie chciał dopuścić do wejścia na salę dziennikarki Radia Opole. Groził nawet użyciem siły.
Interweniował w tej sprawie nawet wójt gminy, który miał zezwolić na wejście prasy. Niewiele to pomogło, bo choć dziennikarka na salę ostatecznie weszła, to dalej była atakowana, tym razem słownie. W jej obronie przed agresywnym mężczyzną stanęli mieszkańcy gminy. Jak donosi Radio Opole, sprawą ma się zająć policja.
Zdarzenie skomentował dyrektor stacji, Zbigniew Górniak. Jego zdaniem nie może dochodzić do aktów przemocy wobec dziennikarzy, zwłaszcza tam, gdy jakaś społeczność próbuje zainteresować media swoimi problemami.
To kolejny dowód na to, jak ogromne emocje rozpala spór wobec planów powiększenia Opola. Jak pisała Katarzyna Zuchowicz w naTemat, PiS planuje włączyć do miasta kilka okolicznych gmin, mimo wyraźnego sprzeciwu mieszkańców. Twierdzą oni, że w ten sposób próbuje się marginalizować mniejszość niemiecką. W każdej z gmin, które maja być przyłączone do miasta zorganizowano referendum. Wszędzie ponad 97 procent mieszkańców zagłosowało przeciwko przyłączeniu ich gminy do miasta. źródło: Radio Opole
