
Spora część członków tureckiego wojska i służb siedzi od wielu dni w więzieniach, wielu straciło pracę, a pozostałych zaangażowano przede wszystkim do wspomagania czystek politycznych dokonywanych przez prezydenta Recepa Tayyip Erdoğana. Drugorzędnego znaczenia nabrały więc zadania związane ze strzeżeniem pogranicza z Unią Europejską. Na czym korzystają imigranci, którzy znowu masowo napływają do Grecji.
REKLAMA
Współodpowiedzialność Turków za uszczelnienie wschodnich granic Unii Europejskiej była kluczem do zatrzymania fali migracyjnej, która przez wiele miesięcy uderzała w Stary Kontynent. Niestety wszystko wskazuje na to, że wśród konsekwencji nieudanego puczu wojskowego w Turcji i czystek politycznych, które później nastąpiły, znajdzie się także osłabienie granic na południowym wschodzie Europy.
Zwiększenie liczby imigrantów przybywających zauważono przede wszystkim na Lesbos. Więcej niż dotychczas osób przybywa tam z Azji od pierwszych chwil po upadku tureckiego puczu. W ciągu zaledwie dwóch ostatnich dni na Lesbos znalazło się ponad 200 nowych przybyszów z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej.
Wiele wskazuje na to, iż umożliwiły im to skutki gigantycznych czystek politycznych, które dotykają w Turcję. Aresztowanych zostało dotąd ponad 6 tys. żołnierzy i pracowników służb. 9 tys. policjantów zostało zwolnionych z pracy. Podobnie, jak ponad 3 tys. sędziów. Czystki umożliwiające prezydentowi Erdoğanowi zwiększenie autorytarnej władzy dotknęły także kilkanaście tysięcy urzędników, a nawet nauczycieli.
Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl
źródło: GreekReporter.com
