Andrzej Celiński nie kryje żalu do Antoniego Macierewicza, którzy upiera się przy wygłaszaniu apelu smoleńskiego podczas uroczystości państwowych z udziałem wojska.
Andrzej Celiński nie kryje żalu do Antoniego Macierewicza, którzy upiera się przy wygłaszaniu apelu smoleńskiego podczas uroczystości państwowych z udziałem wojska. Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

Nie słabnie dyskusja wokół apelu poległych, jaki ma zostać odczytany podczas obchodów rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Do grona krytyków Antoniego Macierewicza, z uporem forsującego odczytanie nazwiska Lecha Kaczyńskiego podczas uroczystości przyłączył się właśnie Andrzej Celiński. Jego zdaniem Polska szybkim krokiem zmierza w kierunku, którego wkrótce będziemy się wstydzić.

REKLAMA

„Upokorzyć Powstańców” – tymi słowami zaczyna swój komentarz Andrzej Celiński. „Starcy z godnością i z myślą o Polsce. Macierewicz z myślą o partii” – pisze dalej polityk. Jego zdaniem „ugoda” zawarta wczoraj między przedstawicielami związków powstańczych a ministrem MON jest zła. Sprawia, że upolitycznia się rocznicę Powstania Warszawskiego kosztem bohaterów, którzy 72 lata temu rozpoczęli nierówną walkę z niemieckim okupantem.

„Niedługo będziemy obchodzili pogrom w Jedwabnem z apelem smoleńskim”, „wykorzystano starszych ludzi, obrzydliwe” – wtórują Celińskiemu internauci. Zdecydowana większość komentujących wyraża smutek i oburzenie. „Przyzwoitym ludziom ciężko czasami przeciwstawić się chamstwu i bezczelności” – to jeden z głosów ludzi, którzy próbują zrozumieć, jak mogło dojść wczoraj do „ugody” między żołnierzami AK a ministrem Macierewiczem.