Uczestnicy festiwalu Przystanek Woodstock oddali hołd Francji w wyjątkowy i wzruszający sposób.
Uczestnicy festiwalu Przystanek Woodstock oddali hołd Francji w wyjątkowy i wzruszający sposób. Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta

Zamach w Nicei wstrząsnął całą Europą. Terrorysta związany z ISIS rozjechał ciężarówką ludzi, którzy przybyli na miejski bulwar, aby uczcić jedno z najważniejszych świąt we Francji - rocznicę zburzenia Bastylii. Kilka dni później uczestnicy festiwalu Przystanek Woodstock w Kostrzynie nad Odrą uczcili 84 ofiary w wyjątkowo piękny i wzruszający sposób. Ten gest docenił ambasador Francji w Polsce.

REKLAMA
120 tysięcy kartek w kolorze francuskiej flagi, wspólne wysłuchanie Marsylianki - wszystko to spowodowało, że o hołdzie woodstockowiczów usłyszała cała Polska. Gest nie umknął również ambasadorowi Pierre’owi Buhlerowi.

– Jako Ambasador Francji w Polsce byłem szczególnie poruszony sposobem, w jaki z Pana inicjatywy licznie zgromadzeni uczestnicy festiwalu Przystanek Woodstock 2016 dnia 15 lipca w Kostrzynie nad Odrą, wyrazili solidarność z Francją, boleśnie zranioną na ciele i duszy zamachem terrorystycznym będącym "najbardziej ekstremalną formą przemocy", jak to określił Prezydent Francois Hollande – czytamy w liście skierowanym do Jerzego Owsiaka.
Ambasador stwierdził, że inicjatywa była poruszająca i podziękował za nią w imieniu Francji. – Podczas gdy mój kraj po raz kolejny był dotknięty nikczemnym zamachem przeprowadzonym w Nicei, w którym zginęło lub odniosło obrażenia wielu niewinnych ludzi, Pana gest, w duchu szlachetnych działań, jakie od lat Pan prowadzi w ramach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, był źródłem pocieszenia dla moich rodaków i dla mnie osobiście – stwierdził Pierre Buhler.
Jak pisaliśmy w naTemat, Jerzy Owsiak powiedział, że ludzie zebrani pod sceną chcieli odnieść się do tego, co wydarzyło się w Nicei. – Nie odgrodzimy się od siebie, nie wykopiemy rowów, nie zrobimy zasieków. Musimy coś zmienić w głowach. Na całym świecie. Przede wszystkim u polityków. To oni muszą coś zmienić. Reagując przemocą na przemoc nie uda się nigdy osiągnąć nic dobrego. Musimy inaczej patrzeć na ludzi, na religię, na ich przekonania. Musimy szanować się nawzajem – wyjaśniał działacz.