
Po zakończeniu konwencji wyborczej Demokratów, Hillary Clinton jest ich oficjalną kandydatką na fotel prezydenta USA. Amerykanom obiecała miejsca pracy i wyższe zarobki. Na co w programie kandydatki uwagę powinna zwrócić reszta świata?
REKLAMA
Clinton część wystąpienia poświęciła kwestiom bezpieczeństwa międzynarodowego. Kandydatka Demokratów przekonuje, że jeśli 8 listopada zostanie wybrana, USA zajmą się zacieśnianiem sojuszy z państwami NATO. Zapewniła o zaangażowaniu w powstrzymywanie zagrożeń. Jako jedno z nich wymieniła Rosję.
W tym miejscu Clinton bezpośrednio kontruje program Trumpa, który przy kilku okazjach pozwolił sobie na lekceważące komentarze na temat Paktu Północnoatlantyckiego.
Trump już ogłosił, że Stany zbyt dużo wydają na NATO i jeśli Europa chce amerykańskiej ochrony, będzie musiała głębiej sięgnąć do kieszeni. Dzisiaj Stany odpowiadają za trzy czwarte budżetu NATO. Tylko w 2015 roku ich wydatki na zbrojenia zamknęły się w kwocie 650 miliardów dolarów. W przeliczaniu na PKB to 3,6 procenta, czyli dużo więcej, niż wyznaczony na 2 procent PKB cel.
źródło: Wall Street Journal
