Platja d'Aro na Costa Brava w Hiszpanii – tu flashmob wywołał panikę przed zamachem.
Platja d'Aro na Costa Brava w Hiszpanii – tu flashmob wywołał panikę przed zamachem. Fot. Wikipedia/CC BY-SA 3.0

Wydarzenia z nadmorskiego kurortu Platja d’Aro w Hiszpanii pokazują, jak paniczny strach przed terrorem paraliżuje dziś ludzi w całej Europie. I jak łatwo nieświadomie go wywołać uczestnicząc w zwykłej zabawie. Miał być flashmob, skończyło się na tratowaniu ludzi, rannych i aresztowaniach.

REKLAMA
Grupa turystów z Niemiec wymyśliła performance – zabawę w paparazzich, którzy gonią celebrytę. Informacje o wydarzeniu pojawiły się w mediach społecznościowych, zgłosiło się sporo chętnych. Chwycili statywy i kije do robienia selfie. O godz. 22 wyruszyli w miasto. W miejsce, gdzie znajduje się mnóstwo restauracji i barów, gdzie jest promenada tętniąca o tej porze życiem.
Gdy zaczęli zabawę, wybuchła panika. Turyści wzięli statywy za karabiny i myśląc, że to zamach terrorystyczny, zaczęli uciekać tratując się nawzajem. To, co działo się Platja d’Aro, widać na filmikach rozpowszechnianych w sieci.
. Ludzie opisują też, jak klienci restauracji w panice chowali się pod stołami. Jak próbowali się ukryć w pobliskich sklepach, które – według "Daily Mail" – przyjmowały ich, po czym zamykały drzwi. "W tym momencie uzbrojony mężczyzna oddał strzał. Ludzie uciekają w panice. Jesteśmy zamknięci w sklepie Mango. Przejeżdżają wozy policyjne. Na tę chwilę nie mamy więcej informacji" – tak relacjonował ktoś na Facebooku.
Zanim policja uspokoiła wszystkich, że nie ma zagrożenia, rannych zostało 11 osób, w tym jedna przeszła atak serca. Do aresztu trafiło 5 niemieckich turystek, które miały flashmob zorganizować.
źródło: "Daily Mail"