Piotr Lisek zajął 4. miejsce w konkursie skoku o tyczce.
Piotr Lisek zajął 4. miejsce w konkursie skoku o tyczce. Fot. Mikołaj Kuras / AG

Tej nocy w Rio znowu otarliśmy się o medal. 4. Miejsce w skoku o Tyczce zajął Piotr Lisek. Pokonał poprzeczkę ustawioną na wysokości 5,75 m. Wygrał Thiago Da Silva, który skoczył 6,03 m. Kiedy większość kibiców spała, rywalizowali też siatkarze. Pewnie pokonali Kubę 3:0 i z tylko jedną przegraną (z Rosją 3:2) grają dalej – zmierzą się z USA. Pierwszy raz od 60 lat żadnego medalu nie zdobyliśmy w podnoszeniu ciężarów.

REKLAMA

Na Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro prześladuje nas klątwa czwartego miejsca. Tym razem musiał się nim zadowolić Piotr Lisek, który w nocy polskiego czasu wystartował w finale skoku o tyczce. Polak skończył rywalizację z wynikiem 5,75 m. Wygrał 23-letni Thiago Da Silva z wynikiem 6,03 m – podaje TVN24.

Tej nocy (i w ogóle całych Igrzysk) nie mogą zaliczyć do udanych ciężarowcy. Po raz pierwszy od 1956 roku Polska nie zdobędzie w tej konkurencji żadnego medalu – zauważa TVN24. Dużą część odpowiedzialności za to ponoszą przyłapani na dopingu bracia Zielińscy, których odesłano do domu. Wystartowali za to Bartłomiej Bonk, brązowy medalista z Londynu i Arkadiusz Michalski. Pierwszy spalił wszystkie próby w podrzucie i nie był klasyfikowany, drugi zajął 7. miejsce. Bonk ogłosił zakończenie kariery.

Za to udany był występ siatkarzy, którzy musieli pozbierać się po ciężkim meczu z Rosją (zakończonym porażką 3:2). Tym razem nie było problemów – podopieczni Stepahane'a Antigi wygrali z Kubą 3:0 (25:18, 25:15, 25:17) – relacjonuje TVN24. Wychodzą z grupy z 2. miejsca (za Argentyną), a swojego rywala w ćwierćfinale poznali w losowaniu – zmierzą się z USA.

źródło: TVN24