
Ukraina, uchodźcy napawający młodych niepokojem - te kwestie miały wpłynąć na decyzję dyrektora Zespołu Szkół nr 1 w Milanówku. Od września 24 licealistów pójdzie do klasy, w której programie znajdzie się miejsce na strzelectwo, wycieczki śladami Żołnierzy Wyklętych, naukę języków obcych i matematyki. Czyli wszystkiego, co konieczne do tego, aby poradzić sobie w czasie konfliktu zbrojnego.
REKLAMA
Dyrektor Zbigniew Reluga twierdzi, że jak człowiek wie, jak się bronić, to czuje się bezpieczniej. Nie da się zaprzeczyć, jednak pomysł na stworzenie klasy o profilu narodowo - matematycznym wydaje się być dość osobliwy i nasuwa skojarzenia z Narodowcami.
Dyrektor podkreśla jednak, że umiejętności, które nabędzie milanowska młodzież, mają przydać się tylko i wyłącznie w obronie - a nie w ataku. Od wielu lat przy szkole działa strzelnica, a sala gimnastyczna wynajmowana jest sekcjom szermierczym i obronnym - co nowym uczniom daje możliwość uczestniczenia w treningach. Dyrektor twierdzi, że ostatnie wydarzenia, które miały miejsce we Francji i w Belgii, są sygnałami, że na wszystko trzeba być przygotowanym.
W ramach zajęć będą odbywały się wyjazdy w teren i sześć godzin tygodniowo nauki strzelania - na początku bez amunicji. Podpisano już pierwsze umowy z oficerami Wojska Polskiego. Dyrektor Zespołu Szkół w Milanówku uważa, że każdy młody człowiek powinien przynajmniej raz dotknąć broni, wiedzieć, na czym polega jej obsługa. Oprócz tego ważna będzie sama nauka teoretyczna i historyczna. W klasie szczególny nacisk będzie położony na wiedzę o Żołnierzach Wyklętych, odbędą się wycieczki ich śladami. Mocnym elementem programu jest również wychowanie patriotyczne.
Oprócz przedmiotów silnie związanych z narodowością, uczniowie będą mieli rozszerzoną matematykę, informatykę i języki obce - jak tłumaczy dyrektor Reluga - może zdarzyć się tak, że ktoś będzie pracował w straży granicznej, albo wyjedzie na misję wojskową, gdzie znajomość języków jest niezbędna. Aby uczniowie mogli w pełni korzystać z programu, szkoła stara się o wsparcie finansowe od MON - u .
14 chłopców i 10 dziewcząt to osoby, które są silnie związane z krajem. Do wrześnie zostało już niewiele czasu, jednak mimo dużego zainteresowania tym profilem - są jeszcze dwa wolne miejsca.
źródło: Newsweek.pl
