
Azjatyckie restauracje w Niemczech zaczęły karać swoich gości. Wszyscy ci, którzy nie zjedzą całego zamówionego dania, muszą zapłacić karę. To sposób na zapobieganie marnowania jedzenia, które w restauracjach jest zjawiskiem bardzo częstym.
REKLAMA
Kiedy byliśmy dziećmi, za zjedzenie całego obiadu często dostawaliśmy nagrody. W dorosłym życiu również powinniśmy dbać o to, aby jedzenie się nie marnowało. Z takiego założenia wychodzą azjatyckie restauracje w Niemczech.
Pierwsza była restauracja Yuoki - sushi&grill w Stuttgarcie. Pracownicy wpadli na pomysł, że będą pobierali opłaty od ludzi, którzy nie zjedzą całego posiłku. Restauracja działa na zasadzie „jesz ile chcesz” i każe płacić swoim gościom 1 euro, jeśli zostawią coś na talerzu. Jak wyjaśnia właściciel lokalu, od 20 lat obserwuje, jak ludzie przeceniają swoje możliwości i w efekcie góry jedzenia lądują w koszu na śmieci.
Podobnie jest w restuaracji Okinii w Düsseldorfie. 1 euro kary zapłacą goście, którzy na talerzu zostawią zimne przystawki, a 2 euro - jeśli zostawią ciepły posiłek. Restauracja apeluje, aby klienci zamawiali tylko tyle jedzenia, ile są w stanie zjeść, ponieważ marnowanie nie jest tam mile widziane. Z kolei w mieście Menden znajduje się chińsko - mongolska restauracja - Himalaya. Tam obsługa dolicza do rachunku 2 euro, jeśli klient zostawi powyżej 100 gramów jedzenia.
Podejście do jedzenia zmienia się powoli, ale mamy nadzieję, że bezpowrotnie. Co prawda kary za niezjedzenie zbyt dużego posiłku, który ktoś zamówił z łakomstwa, powinny być większe niż 1 euro. Miejmy nadzieję, że ten pomysł podłapią kolejne lokale, także w Polsce!
źródło: thelocal.de
