
Piotr Capała to żołnierz rezerwy, służył w 1. Bazie Lotnictwa Transportowego w Warszawie. Od mniej więcej dwóch lat znane są podejrzenia wobec niego – za rządów PO Służba Kontrwywiadu podejrzewała go o szpiegostwo na rzecz Rosji, ale wtedy nie przedstawiono mu zarzutów, o czym informowali dziennikarze tvn24.pl. Teraz Żandarmeria Wojskowa wydała za nim list gończy. I pierwszy raz go upubliczniła.
REKLAMA
"List gończy za porucznikiem Piotrem Capałą, z jego zdjęciem, adresami zamieszkania oraz rysopisem ukazał się dziś na stronie Mazowieckiego Oddziału Żandarmerii Wojskowej. To pierwszy raz, gdy służba ta upublicznia tego typu dokument" – czytamy na stronie Wyborczej.
Na przełomie lat 2014/15 sprawę porucznika Capały badali dziennikarze tvn24.pl Maciej Duda i Robert Zieliński. Pisali, że porucznik lotnictwa wojskowego zdradzał tajemnice polskich F-16 rosyjskiemu wywiadowi, został nawet zatrzymany w listopadzie 2014 roku, a z Polski, pod zarzutem szpiegostwa, wydalono obywatela Rosji. Capała bardzo szybko wyszedł jednak na wolność, Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie nie znalazła dowodów, na jaw wyszedł spór między nią a Służbą Kontrwywiadu Wojskowego.
Teraz sprawa wraca. Jak czytamy, por. Capała jest podejrzany o szpiegostwo oraz o "przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków (art. 231 par. 1 kodeksu karnego), samowolne dysponowanie środkami walki (art. 358 par. 2 kodeksu karnego) oraz posiadanie broni palnej lub amunicji bez wymaganego zezwolenia (art. 263 par. 2 kodeksu karnego)".
źródło:tvn24.pl
