
Prezydent Warszawy wróciła z urlopu i wreszcie zabrała głos w sprawie reprywatyzacji. Hanna Gronkiewicz-Waltz zapowiedziała zwolnienie trzech urzędników, którzy jej zdaniem nie dopełnili obowiązków. Do tego w Radzie Miasta zostanie powołana komisja, a wszystkie reprywatyzacje po 1990 roku zbada zewnętrzny audyt.
REKLAMA
Po kilku dniach ostrych medialnych ataków Hanna Gronkiewicz-Waltz przechodzi do kontrofensywy. Prezydent Warszawy wróciła z urlopu i pierwszy raz odniosła się do zarzutów w sprawie nieprawidłowości przy reprywatyzacji. Największe oburzenie budzi sprawa działki przy Pałacu Kultury.
Gronkiewicz-Waltz przyznała na zwołanym na godz. 7:20 briefingu, że ta decyzja była pochopna. Dlatego prezydent Warszawy zwolni trzech urzędników z kierownictwa Biura Gospodarki Nieruchomościami. Samo biuro zostanie rozwiązane.
Do tego Gronkiewicz-Waltz zapowiedziała, że w Radzie Miasta powstanie komisja ds. reprywatyzacji. Z kolei zewnętrzny podmiot zajmie się sprawdzeniem wszystkich reprywatyzacji po 1990 roku. Do tego PO ma wkrótce złożyć projekt ustawy, która kompleksowo ureguluje sprawy reprywatyzacji.
Po briefingu prezydent Warszawy poszła na wywiad do TOK FM. Na pytania dziennikarzy Gronkiewicz-Waltz odpowie na konferencji o godz. 10.
W naTemat pisaliśmy o zamieszaniu wokół reprywatyzacji w stolicy. Cui bono? Kto skorzystał? Takie pytanie nurtuje od kilku dni polityków, publicystów i internautów. Powód? Tekst Iwony Szpali i Małgorzaty Zubik, które w "Gazecie Wyborczej" opisały mechanizm działania warszawskiej mafii reprywatyzacyjnej. Mnożą się hipotezy i domysły na temat genezy powstania artykułu. Opisany proceder schodzi na dalszy plan.
Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl
