
Część ukraińskich polityków i intelektualistów apeluje do parlamentu w Kijowie o ustanowienie dnia pamięci o ofiarach polskich zbrodni przeciwko Ukraińcom. To odpowiedź na polską uchwałę ws. Wołynia.
REKLAMA
Wśród osób, które zwróciły się z apelem jest były prezydent Leonik Krawczuk. Według inicjatorów akcji, polska uchwała na temat zbrodni na Wołyniu narusza ustalenia między naszymi państwami na temat konfliktu polsko-ukraińskiego w latach 1943-45.
Zgodnie z apelem, miałyby powstać trzy dni upamiętniające ukraińskie ofiary, które zginęły lub ucierpiały z ręki Polaków. 23 września poświęcony byłby ofiarom represji w Galicji, 25 grudnia ludobójstwo dokonanemu przez polskie podziemie, a 25 kwietnia przypadałby „Dzień pamięci Ukraińców, którzy padli ofiarą przymusowej deportacji, dokonanej przez państwo polskie”.
Niedawno polski Sejm przyjął uchwałę dotyczącą rzezi wołyńskiej. Mord Polaków został uznany za ludobójstwo. Żaden z posłów nie był przeciwny. 10 wstrzymało się od głosu. Uchwała zastrzega jednak, że nie są pomijane polskie akcje odwetowe. Dlatego Sejm wzywa do ustalenia miejsc zbrodni ich oznaczenia, a także zapewnienia godnego pochówku odnalezionym ofiarom.
Zgodnie z przyjętą ustawą, "ofiary zbrodni na Wołyniu popełnionych w latach 40. przez ukraińskich nacjonalistów do tej pory nie zostały w sposób należyty upamiętnione, a masowe mordy nie zostały nazwane - zgodnie z prawdą historyczną - mianem ludobójstwa".
W odpowiedzi deputowany do ukraińskiego parlamentu Ołeh Musij złożył projekt uchwały o upamiętnieniu ofiar ludobójstwa, dokonanego przez państwo polskie na Ukraińcach w latach 1919-1951.
źródło: RMF
