PiS chce nowych samolotów dla VIP-ów. Za ponad miliard i to jeszcze "ekstremalnie szybko"

Ok. 1,5 mld złotych pójdzie na nowe maszyny, którymi będą latać najważniejsze osoby w państwie. W budżecie na 2017 r. przewidziano na ten cel 200 mln.
Ok. 1,5 mld złotych pójdzie na nowe maszyny, którymi będą latać najważniejsze osoby w państwie. W budżecie na 2017 r. przewidziano na ten cel 200 mln. Fot. Krzysztof Koch / Agencja Gazeta
Ministerstwo Obrony Narodowej ogłasza przetarg na samoloty dla VIP-ów. Kwota, jaką zarezerwowano na nie w przyszłorocznym budżecie to 200 mln złotych. W grę wchodzą cztery maszyny wyposażone w bierne środki obrony.


Chodzi o dwa małe i dwa średnie samoloty, mieszczące 12-14 i co najmniej 65 pasażerów, podaje "Wyborcza". Pierwsze powinny zostać dostarczone z końcem przyszłego roku, co oznacza zakończenie przetargu do końca bieżącego. Ich koszt, już razem ze średnimi (dostawa w latach 2020-2021) wyniesie ok. 1,5 mld złotych. Rząd w 2017 planuje na ten cel wydatek rzędu 200 mln.

VIP-owskie maszyny będą wyposażone w bierne środki bezpieczeństwa. Mowa o flarach, oszukujących pociski przeciwlotnicze czy informujących o namierzaniu przez radar i wiązkę laserową. Niezbędne do lądowania w strefach konfliktów, które MON najwidoczniej bierze za cele podróży. Jeden średni, używany i nie starszy niż 5 lat, posłuży do szkoleń i chwilowego transportu najważniejszych osób.

Nowoczesne, odporne na wszystko samoloty zastąpią wynajmowane od LOT-u Embraery 175. Zakupu można było dokonać wcześniej, po katastrofie Tu-154 mówił o nich rząd Donalda Tuska. W 2013 i 2014 roku rozpisano przetarg, - i który PiS unieważniło po dojściu do władzy. Teraz chyba bardzo żałuje, bo jak przyznał wiceszef MON Bartosz Kownacki, sprawie narzucono "ekstremalnie szybkie tempo".



źródło: wyborcza.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...