Posłowie PO chcą delegalizacji ONR. Dotarliśmy do wniosku, który wyślą do Zbigniewa Ziobry

Posłowie PO chcą delegalizacji ONR.
Posłowie PO chcą delegalizacji ONR. Fot. Marek Podmokły / AG
Coraz wyraźniej widać pobłażanie Prawa i Sprawiedliwości dla ekstremistów z Obozu Narodowo-Radykalnego. Grupa posłów Platformy Obywatelskiej chce z tym skończyć i doprowadzić do delegalizacji ugrupowania – dowiedziało się naTemat. Dotarliśmy do wniosków do sądów, które przygotowali parlamentarzyści.


Obóz Narodowo-Radykalny od lat funkcjonuje na marginesie polskiej polityki. Jednak od czasu objęcia władzy przez Prawo i Sprawiedliwość robi sobie tam coraz więcej miejsca. W naTemat opisywaliśmy jak rządzący wspierają ekstremistów dla krótkotrwałych korzyści politycznych, nie zwracając uwagi na długookresowe zagrożenia.


Platforma mówi "stop"
Grupa posłów Platformy Obywatelskiej chce z tym skończyć i doprowadzić do delegalizacji ONR, jako organizacji promującej ustrój totalitarny. – Jest taki moment w którym trzeba zareagować – ocenia w rozmowie z naTemat poseł Cezary Tomczyk z PO. – Nie może być przyzwolenia na agresję, rasizm i ksenofobię. Przyszedł czas, aby powiedzieć "dość". Jeśli państwo nie reaguje samo, to taka reakcja musi wyjść do obywateli. Na całym świecie zdarzały się przypadki, kiedy w porę ktoś powiedział "stop". My mówimy "stop" – deklaruje poseł.

Wniosek PO by Kamil Sikora on Scribd


– Zbigniew Ziobro będzie musiał się tym zająć – mówi naTemat Agnieszka Pomaska. – Porządnie się do tego przyłożyliśmy, tam są podstawy prawne i w związku z tym Zbigniew Ziobro nie ma wyjścia – będzie musiał się tym wnioskiem zająć. Jeśli nie, to będziemy reagować – mówi posłanka PO.

Wniosek do Ziobry
Wniosek trafił też do prezydenta Częstochowy Krzysztofa Matyjaszczyka z SLD, bo to w Częstochowie zarejestrowano stowarzyszenie. Dlaczego PO pisze do polityków PiS i SLD? – Przepisy prawa stanowią, że jeśli organizacja działa w formie stowarzyszenia, to rejestruje się ją w starostwie powiatowym. Wniosek o delegalizację może do sądu złożyć tylko prezydent miasta albo prokuratura – wyjaśnia poseł Sławomir Nitras.


– Nasila się działalność tych grup, coraz częściej pojawiają się gesty faszyzujące, nienawiść, rasizm, ksenofobia – ocenia poseł Paweł Olszewski. – Musieliśmy złożyć ten wniosek i wyręczyć państwo. Oczekiwałbym, że takie zachowania będą piętnowane, że będą wyciągane konsekwencje, a władze wręcz legitymizują – mówi.

Wszystko w rękach sądów
I przekonuje, że za rządów PO sytuacja była inna. – Wtedy działalność ONR nie była tak powszechna i dostrzegalna, a tego typu działania były eliminowane przez policję. A teraz policja eliminuje ofiary ataku, co jest skandalem – mówi Olszewski.

Trudno oczekiwać, że Zbigniew Ziobro ruszy palcem w sprawie likwidacji ONR. Większe nadzieje należy pokładać w prezydencie Częstochowy Krzysztofie Matyjaszczyku. I w sędziach, którzy mogą przeciąć coraz bardziej niebezpieczną działalność ONR.

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl