
Jarosław Kaczyński wystąpił z trybuny sejmowej w obronie marszałka Marka Kuchcińskiego, którego odwołania domaga się opozycja. Prezes PiS mówił, że marszałek to "uczciwy człowiek". Posłowie PO zwrócili z kolei uwagę na to, że Kaczyński o minutę przekroczył czas wystąpienia. I, w przeciwieństwie do polityków opozycji, nie został za to ukarany.
REKLAMA
Sejm zajmuje się dziś wnioskiem o odwołanie Kuchcińskiego, który jeszcze w lipcu - przed parlamentarnymi wakacjami - złożyła Platforma Obywatelska. Posłowie PO zarzucają marszałkowi, że "knebluje opozycje". Opisywaliśmy już, że Kuchciński ma m.in. w zwyczaju wyłączać mikrofon, gdy na mównicy są politycy nieprzychylni PiS.
Sprawę wniosku PO poważnie potraktował prezes PiS Jarosław Kaczyński. To on wystąpił w obronie partyjnego kolegi. – Jest dla mnie zaszczytem i przyjemnością możliwość obrony człowieka tak uczciwego jak marszałek Kuchciński – stwierdził prezes PiS.
Dalej mówił na przykład, że PO nie ma "moralnego prawa" wnioskować o odwołanie pisowskiego marszałka. Bo "łamanie regulaminu za rządów PO-PSL było nagminne". – Zachowania polityków PO łamały wszelkie zasady kultury – powiedział Kaczyński. Dodał, że w czasie rządów PO Stefan Niesiołowski niejednokrotnie obrażał występujących na mównicy posłów PiS.
Co do regulaminu, wiele mówiący był moment, gdy Kaczyński zakończył przemówienie. Okazało się, że o ponad minutę przekroczył przeznaczony mu czas. Reakcji ze strony prowadzącego obrady wicemarszałka Joachima Brudzińskiego oczywiście nie było.