Minister Anna Zalewska ciągle nie odpowiada na wszystkie pytania dotyczące  reformy edukacji.
Minister Anna Zalewska ciągle nie odpowiada na wszystkie pytania dotyczące reformy edukacji. Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta

Zakończyło się posiedzenie sejmowej komisji edukacji z udziałem minister Anny Zalewskiej. Padły dziesiątki pytań od posłów, a także – za ich pośrednictwem – od nauczycieli i rodziców. – Pani minister, traktujmy się poważnie. Od minister oczekuje się wyjaśnień, a nie tego, że będzie odsuwał wyjaśnienia w nieskończoność – mówili posłowie.

REKLAMA
Minister szła w zaparte, że wszyscy wszystko wiedzą. – Nauczyciele i dyrekcja znają cały harmonogram i wszystkie plany. Dlatego bardzo proszę, że jeśli jakiś nauczyciel powie Państwu, że nie wie, co się będzie działo, proszę dzwonić do dyrekcji szkoły – mówiła przekonując, że wszystko zostało omówione ze szkołami jeszcze przed pierwszymi radami pedagogicznymi.
A że wszyscy czekają na konkrety? Na razie nie będzie o nich rozmawiać – to zapowiedziała już na początku posiedzenia.
logo
Fot. Screen/Twitter
– Mówienie rodzicom i nauczycielom, że mają poczekać miesiąc na informacje to brak szacunku dla nich. „Będziemy coś robić, ale dziś nie będziemy rozmawiać o szczegółach" – to wynika ze słów pani minister. To nie fair w stosunku do rodziców, nauczycieli, dzieci – mówili posłowie.
logo
Fot. Screen/Twitter
Na komisji padały różne pytania. Ile będzie kosztowała ta reforma? Ile będą kosztować tymczasowe podręczniki dla klas 7-8?Co z powtarzającymi klasę, skoro tej klasy już nie będzie? Czy będą likwidowane gimnazja dla dorosłych? Kosztem jakich przedmiotów będzie zwiększona liczba lekcji historii czy chemii? Będzie więcej lekcji? Co z gimnazjami sportowymi? Co z zespołami szkół – gimnazjum+LO? "Czy pani dopuszcza możliwość, że w jednym budynku będą klasy 5-8 i liceum?" – padło pytanie.
Pani minister długo odpowiadała na pytania, które mnożą się coraz bardziej. Z odpowiedzi wciąż niewiele wynika. Ale coś jednak zaczęło się z nich wyłaniać. Nad nowymi podstawami programowymi będą pracować małe, 8-10-osobowe zespoły. Samodzielne gimnazja – nie zespoły szkół – dostaną 5 lat na przekształcenie. Wraz z nową reformą, w przypadku Warszawy, obwody będzie miało zmienione 110 szkół.
Wreszcie – reformy nie przesunie. Jak podsumowała jej słowa "Wyborcza", nie może tego zrobić z troski o samorządy, które w 2018 roku będą miały wybory samorządowe.