Rezerwacje na premierę filmu "Smoleńsk" w gdańskim kinie Helios.
Rezerwacje na premierę filmu "Smoleńsk" w gdańskim kinie Helios. Fot. Screen/Twitter

Poniedziałkowy pokaz "Smoleńska" w Teatrze Wielkim polskie władze potraktowały jak najważniejsze wydarzenie w państwie. Do tego doszedł szum medialny, kontrowersje, niejasności, dziwne tajemnice, które miesiącami towarzyszyły produkcji. Można by się spodziewać, że Polacy bardzo, bardzo chcieliby ten film wreszcie zobaczyć. Ale dziś - środa, godziny południowe - na dwa dni przed kinową premierą, w rezerwacjach online, ciągle jest więcej pustych miejsc niż zajętych.

REKLAMA
Wszystko oczywiście może się jeszcze zmienić. Dwa dni to szmat czasu, nie każdy już myśli o weekendzie. Nie każdy w końcu będzie kupował bilety przez internet. Być może w premierowy piątek przed kinami całej Polski ustawią się długie kolejki. Tego nie wiemy.
Ale wiemy, że dziś, w środę, sytuacja w kinach całej Polski nie wygląda najlepiej. Szału smoleńskiego nie ma, co widać gołym okiem. Gdyby film miał być pokazywany w środę, projekcje w bardzo wielu kinach Polski odbyłyby się niemal w pustych – lub dosłownie pustych – salach. A wiele kin – na przykład sieci Helios – w najbliższy piątek nastawiło się tylko na "Smoleńsk". Zresztą ta sieć już od kilku dni sprzedaje bilety i z racji tego, że należy do Agory, wzbudza tym pewne kontrowersje. Tu nastawili się na cztery seanse dziennie, ale w innych kinach jest jeszcze lepiej. W Multiknie – nawet 8, w Cinema City po 10 seansów.
logo
Fot. Screen/Twitter
logo
Fot. Screen/Twitter
Sprawdziliśmy kilka kin. Oto Białystok, dwa kina, dwa seanse. I kilka rezerwacji. Inne godziny podobnie. Niektórymi w ogóle nie ma na razie żadnego zainteresowania.
logo
Fot. Screen//bia2www1.helios.pl
logo
W Multikinie Lublin kilka rezerwacji na wieczorny seans. Warszawa Ursynów – żadnej. Kraków, Kielce, Szczecin, Poznań – wszędzie podobnie. Zero, kilka, kilkanaście zajętych miejsc. Ale gdzieniegdzie więcej. Tak jest, na przykład, w Radomiu:
logo
Fot. Screen/helios.pl
– Dziś dzwoniły dwie osoby i pytały – usłyszałam w jednym z warszawskich Mutikin. Tu środowy stan rezerwacji z warszawskich Złotych Tarasów, wrocławskiego Cinema City i stołecznej Kinoteki.
logo
Fot. Screen/Multikino.pl
logo
Fot. Screen/Cinema City
logo
Fot. Screen/kinoteka.pl
Serwis biletyna.pl. Tu można zarezerwować bilety do kin w Świdniku, Busku Zdroju, Sochaczewie, Skierniewicach... Praktycznie wszędzie wszystkie wolne miejsca – po około 300 w każdym.
logo
Fot. Screen/biletyna.pl
Przy hitach było inaczej
Oczywiście sytuacja zmienia się stale, jutro może wyglądać zupełnie inaczej. Zobaczymy, może ten szał dopiero się zacznie. Póki co, czy to o czymś świadczy? Przy hitowych premierach – bez względu na tematykę – w kinach były tłumy: "Miasto 44", "Bogowie", "Pitbull", "Listy do M", "Drogówka"... "Pitbull" rozszarpał konkurencję! Tłumy udały się na nowy filmu Patryka Vegi!" – pisano na początku tego roku.
"Bogowie"
z "Gazety Wyborczej"

W sam weekend premierowy (10-12 października) zobaczyło go 217 tys. osób - to najlepszy wynik otwarcia w ostatnich miesiącach, lepszy, niż odnotowało "Miasto 44" Jana Komasy - 192 tys. Czytaj więcej

Przy zagranicznych? Rok temu, dokładnie w środę, przed piątkową premierą filmu "Pięćdziesiąt twarzy Greya" media pisały o szale. W niektórych kinach biletów nie było już od dwóch tygodni.

napisz do autoa:katarzyna.zuchowicz@natemat.pl