
John Kerry i Sergiej Ławrow doszli do przełomowego porozumienia w sprawie konfliktu w Syrii. W przyszłym tygodniu zostaną wstrzymane wewnętrzne działania wojenne w regionie.
REKLAMA
Wszystkie strony konfliktu w Syrii mają skupić się na walce z islamskimi terrorystami z tzw. Państwa Islamskiego. Skuteczność porozumienia zawartego w Genewie zależy oczywiście głównie od uczestników wojny domowej, ale na ustalenia wstępnie zgodzili się zarówno syryjscy rebelianci oraz władza Asada. „Ustanie wrogich działań” ma nastąpić po zachodzie słońca w poniedziałek.
Tydzień później ma powstać rosyjsko-amerykańskie centrum dowodzenia, które zajmie się strategią walki z ISIS i Frontem al-Nusra. Koordynowane tam będą m.in naloty na bazy terrorystów. Połączone siły Rosji i USA będą walczyć na innych terenach niż lotnictwo syryjskie.
Według komentarza korespondenta BBC, wszystko zależy od tego czy USA uda się zapanować nad rebeliantami, oraz przekonać ich do odcięcia się od radykalnych sojuszników, a Rosji zapanować nad Asadem. Tymczasem ONZ zapowiedziało wykorzystanie stabilizacji do zwiększenia pomocy humanitarnej.
Wojna domowa w Syrii trwa od 2011 roku. Stronami konfliktu są zbrojna opozycja i siły wierne prezydentowi Asadowi. Asad otrzymuje wsparcie militarne m.in. ze strony Rosji i Iranu, podczas gdy Koalicja Narodowa na Rzecz Opozycji i Sił Rewolucyjnych wspierana jest przez m.in. USA, Wielką Brytanię, Francję oraz grupy związane z dżihadystami.
źródło: BBC
