
Sytuacja na świecie jest napięta. Ale aż tak?! Niektórzy sądzą, że Polska stoi dziś wobec podobnego zagrożenia, co latem 1939 roku, gdy hitlerowskie Niemcy i sowiecka Rosja zawarły ponad naszymi głowami pakt Ribbentrop-Mołotow.
Uczestnicy Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę zapraszają do modlitwy co piątek w kościele pod wezwaniem św. Andrzeja Boboli. Ogłoszenie zaczyna się od słów "w związku z przygotowaniami Niemiec i Rosji do wojny..."
Krucjata Różańcowa za Ojczyznę
Czy to nie są słowa na wyrost? Czy organizatorzy modlitw nie próbują niepotrzebnie straszyć wiernych? Rozmawialiśmy z proboszczem łomżyńskiego kościoła, a on przyznał, że zdanie o przygotowaniach do wojny znalazło się w ogłoszeniu bez jego wiedzy.
– Ustalaliśmy z organizatorami, że będą to modlitwy za Ojczyznę. Nic ponadto – wyjaśnił ks. Andrzej Popielski. Dodał, że rozmawiał już z osobą odpowiedzialną za ogłoszenie, a ona przyznała, że nastąpił "nietakt".

Nam nie udało się dodzwonić do organizatora modlitw w Łomży. Nie mogliśmy zatem porozmawiać o tym, skąd wie, że Berlin i Moskwa szykują się do wojny. Pewne wyjaśnienie znaleźliśmy natomiast na stronie Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę. Autor ogłoszenia pisze, że informacje o przygotowaniach do wojny "przychodzą z Niemiec", a wnioski wyciąga na podstawie Apokalipsy.
Strach w społeczeństwie łatwo zasiać. Trzeba jednak pamiętać o możliwych skutkach.
Napisz do autora: tomasz.lawnicki@natemat.pl
