
Policjanci i prokuratorzy pojawili się u 15 biegłych, którzy wydali ekspertyzę ws. śmierci Jerzego Ziobry, ojca obecnego ministra sprawiedliwości – podaje Radio ZET. Jeszcze przed wygraną PiS rodzina polityka wytoczyła proces lekarzom. Po wyborach dołączyła się do niego prokuratura. . Prokuratura podejrzewa o poświadczenie nieprawdy w opinii i narażenie Skarbu Państwa na straty.
Zbigniew Ziobro od kilku lat próbuje wyjaśnić sprawę śmierci swojego ojca. Uważa, że lekarze popełnili błędy, przez które Jerzy Ziobro zmarł. Nie potwierdziła tego opinia 15 biegłych, wydana na potrzeby procesu.
Prokuratura podejrzewa poświadczenie nieprawdy w opinii podejrzewa narażenie Skarbu Państwa na stratę. To dlatego, że ekspertyza kosztowała ok. pół miliona złotych. Odkąd polityk został ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym, w sprawę zaangażowała się prokuratura.
Na razie śledztwo toczy się w sprawie, a nie przeciw konkretnym osobom. Ale to może się zmienić. Szczególnie po tym, jak policja i prokuratorzy przyszli do biegłych. Jako pierwsze poinformowało o tym Radio ZET. Od 4 marca 2016 roku Zbigniew Ziobro jest także prokuratorem generalnym.
W naTemat także pisaliśmy o śledztwie ws. śmierci ojca Zbigniewa Ziobry. Reakcja ministra była zaskakująca – zagroził pozwaniem autorki tekstu.
Kilka godzin po publikacji tego tekstu zaś pojawiło się w internecie oświadczenie Krystyny Kornickiej - Ziobro:
źródło: Radio ZET
