
Zawinił kontroler czy pilot? Rosyjski Airbus podczas kołowania zahaczył o inną maszynę stojącą na warszawskim lotnisku Okęcie. Pasażerowie odlecą do Moskwy dopiero wieczorem.
REKLAMA
Na szczęście nic się nikomu nie stało, chociaż kolizja wyglądała na groźną. Samolot rosyjskich linii Areofłot zarysował ogon drugiemu samolotowi stojącemu na lotnisku. Maszyna, która miała lecieć do Moskwy, czeka teraz na decyzję mechanika, czy będzie mogła wystartować. Według wstępnych prognoz, pasażerowie będą musieli poczekać do godz. 20:30.
– Na lotnisku nie ma utrudnień – mówi rzecznik lotniska Przemysław Przybylski. –Samolot sprintAir był pusty. W rosyjskim byli pasażerowie, ale nikomu nic się nie stało.
Napisz do autora: oskar.maya@natemat.pl
