
Martyna Wojciechowska dołączyła do "czarnego protestu". Na Facebooku zamieściła wpis o tym, że bywała w krajach, gdzie kobiety pozbawia się praw, ale nie spodziewała się, że coś takiego wydarzy się w jej ojczyźnie.
REKLAMA
"Czarny protest" to sprzeciw wobec projektu, który zakłada całkowitą delegalizację aborcji, a nawet karanie kobiet, które się jej poddały. Do akcji dołączyło wiele kobiet, także tych znanych. Teraz również znana podróżniczka.
"Podczas moich podróży na krańce świata odwiedziłam wiele miejsc, gdzie kobiety pozbawione są praw, gdzie te prawa, które wydają się nam być czymś zupełnie podstawowym - łamane są w sposób brutalny i nieakceptowalny. Nie sądziłam jednak, że takie rzeczy będą działy się w moim kraju" – napisała, dodając zdjęcie w czarnym t-shircie, które zrobiła w Kolumbii, przed więzieniem dla kobiet.
Choć akcja polskich kobiet nabierał coraz większych rozmiarów, pojawiają się także głosy krytyki. Autorką jednego z nich jest Karolina Korwin-Piotrowska. "Płytkie, powierzchowne, byle jakie" – napisała, uznając protest za przykład "fejsokracji".