
Coraz częściej mówi się, że jest głosem rozsądku tej partii, choć przecież politykiem nie jest, ani tym bardziej nie należy do PiS. Jednak to, co powie lub napisze w tygodniku wSieci, natychmiast konfrontowane jest z linią programową partii, co z kolei wypada ostatnio na niekorzyść tej drugiej. Jakby rysę wielką robiła na tym programie. Ale w PiS nikt złego słowa o niej nie powie. Nie zgadzają się z jej zdaniem, ale żeby zaraz krytykować? Jej wolno.
Marcie Kaczyńskiej przypięto już za to łatkę "laickiej prawicy". Michał Wałach, redaktor portalu Polonia Christiana, wręcz podważył jej prawicowość śmiejąc, czy raczej szydząc, niemal do rozpuku: "Pani Kaczyńska dowodzi nam, że jest przedstawicielem prawicy, która z prawicą jedynie ma wspólne wątki niepodległościowe, nie zaś przywiązanie do nauczania Kościoła".
Idąc tropem logiki pani Kaczyńskiej, można powiedzieć, że zakaz dostępu do narkotyków, sprowadza niebezpieczeństwo dla narkomanów, gdyż używki są nieczyste, a igły brudne. Czytaj więcej
PiS jakby nabrał wody w usta i słów Marty Kaczyńskiej zdaje się nie dostrzegać, choć ludzie piszą na katolickich stronach, że prezydencka córka chyba nie zna Dekalogu, a nawet pytają, co w takim razie jej rodzice robią na Wawelu. Wytykają też rozwód i inne rodzinne historie.
W skali kraju podobnie. Poseł PiS Stanisław Pięta zastrzega, że ma odmienne zdanie w kwestii aborcji, bo jest za totalną delegalizacją, ale Marta Kaczyńska ma przecież prawo do swojej oceny. – Jest szanowana, ceniona i poważana. Jej głos i osoba dla PiS są bardzo cenne – mówi naTemat.
– To nie ma znaczenia. Pani Marta Kaczyńska ma prawo do swojej oceny. Nie jest monolitem trudnych wyborów moralnych. Z uwagi na to, w jak godny sposób potrafi troszczyć się o pamięć zmarłych rodziców, jak okazuje szacunek panu Jarosławowi Kaczyńskiemu, z jaką troską zajmuje się dziećmi, to wszystko wzbudza w polskim społeczeństwie najwyższy szacunek.
Marta Kaczyńska nie jest politykiem, i tym usprawiedliwiają się rządzący politycy, na Twitterze tym zasłania się również Jarosław Gowin, jakby broniąc się przed wygłoszeniem komentarza.
Najciekawsze są teksty, które zaskakują i taki jest felieton Kaczyńskiej. Co więcej, jeśli ktokolwiek może powstrzymać szaleństwo mieszania katastrofy smoleńskiej z powstaniem warszawskim, to tylko córka Lecha i bratanica Jarosława Kaczyńskiego. Docenić wypada ten głos rozsądku. Czytaj więcej
Hanna Foltyn-Kubicka, przyjaciółka rodziny Kaczyńskich, kilka lat temu opowiadała w wywiadach, że Marta była "gwiazdą socjometryczną", zawsze potrafiła przyciągać do siebie ludzi, była odważna.
Kiedy ogłoszono stan wojenny, była potworna zima, którą można przyrównać do tej ostatniej. Marylka kupiła Marcie na rynku amerykański używany kożuszek i w oczach mam taką scenę: Marta w kożuszku, idziemy na spacer, trzymam ją za rękę, ale ona wiecznie się wywala w śnieg. Jak wańka-wstańka sama się wygrzebuje, bez ryku i płaczu, i próbuje iść dalej. Czytaj więcej
napisz do autora:katarzyna.zuchowicz@natemat.pl
