
Ile kosztuje polskie mleko w supermarkecie w Pekinie? Trzymajcie się za portfele – 12,5 zł za karton, bo to produkt luksusowy i importowany z Europy. I na tym kończą się zachwyty, bo Polska firma Mlekovita wchodząc na rynek Chin woli udawać niemiecką markę niż pochwalić się polskimi korzeniami.
Mleko australijskie wchodzi z australijską flagą, jako australijskie, mleko niemieckie z flagą Niemiec jako niemieckie, a mleko polskie, bez flagi z niemieckim napisem. To daje wiele do myślenia. Dyskusja na ten temat trwa już od 25 lat i jak do tej pory nie udaje się tego zmienić. Marka "Polska" nie istnieje lub z niczym się nie kojarzy skoro nie warto jej używać
Na opakowaniach polskich produktów widzimy napisy H-Milch i Vollmilch zamiast po prostu angielskojęzycznych czy choćby chińskich. Sprawa od razu wywołała gorącą dyskusję, bo jeszcze niedawno Mlekovita zapowiadała szturm na azjatycki rynek, a nawet inwestycje w lokalną fabrykę wyrobów mleczarskich. Dodajmy też, że niespełna rok temu polskie firmy spożywcze promował prezydent Andrzej Duda i po rozmowach z prezydentem Xi Jinpingiem widział szanse na sukces sprzedażowy. Rząd uruchomił program biznesowy GoChina, oferujący pomoc i doradztwo dla firm handlujących z Chińczykami.
Najbardziej zasmuca odpowiedź na pytanie, kto doszedł do wniosku, że nie opłaca się "być polskim" producentem. Mleczarstwo to jedna z nielicznych branż w Polsce, w której firmy z rodzimym kapitałem nie dały się rozjechać zagranicznym korporacjom. Kiedy w 2012 roku PAIIZ stworzyła raport o największych firmach branży spożywczej, Mlekovita znajdowała się na 6. pozycji, zaś pierwsza zagraniczna firma z branży mlecznej Danone Polska dopiero na 18. z przychodami połowę niższymi od spółdzielni. Firma, której członkami jest 6 tys. rolników
odnotowała ostatnio 3,8 mld przychodów. Prezes postanowił stworzyć silną markę, by nie dać się wygryźć przez sieci handlowe i ich tanie marki własne.
"Stało się to, czego oczekiwaliśmy. Chińscy konsumenci, przechodzący kryzys zaufania wobec rodzimych firm, są skłonni wydawać coraz więcej na importowane produkty" , tak fetuje sukcesy w Chinach konkurent Mlekovity i sąsiad ze sklepowej półki – firma Waidensdorf. Dr Björn Börgermann z niemieckiego związku mleczarskiego cieszy się, że niemieccy rolnicy jeszcze nigdy nie produkowali i nie sprzedawali tak dużo. – Litr naszego mleka kosztuje już 3 euro! – chwali się Börgermann.
Napisz do autora: tomasz.molga@natemat.pl
