
O tym, że kobiety niezależnie od poglądów politycznych potrafiły solidarnie zamanifestować wczoraj swój sprzeciw przeciwko planom zaostrzenia ustawy aborcyjnej przekonaliśmy się wczoraj, podczas Czarnego Protestu. Dziś świat wrócił już na stare tory, do głosu wrócili mężczyźni i zaczynają się kłócić.
REKLAMA
Adrian Zandberg, jeden z liderów partii Razem wytyka Ryszardowi Petru słowa, jakie padły w wywiadzie udzielonym Gazecie Wyborczej. Lider Nowoczesnej powiedział, że Nowoczesna nie poprze żadnego złagodzenia ustawy antyaborcyjnej. – Magia czarnego poniedziałku szybko się skończyła – kwituje Zandberg.
Lider partii Razem przypomina, że Petru już wyrażał sprzeciw wobec pomysłów liberalizacji przepisów aborcyjnych, gdy publikował teksty na łamach „Gościa Niedzielnego”. - Wrócił stary Ryszard Petru, obrońca restrykcyjnego prawa – pisze Zandberg.
Kobiety wczoraj w całej Polsce protestowały przeciwko planom zaostrzenia prawa. W myśl obywatelskiego projektu aborcja ma być w Polsce całkowicie zabroniona. Czarne marsze przeszły ulicami wielu miast, kobiety które wzięły w nich udział nie zgadzają się na to, żeby mężczyźni narzucali im swoje przekonania, są same stanowić o swoim ciele i zdrowiu.
Mężczyźni z aborcji robią sprawę polityczną. Na ostatniej konwencji Platformy Obywatelskiej padły słowa o liberalizacji ustawy. Szef Nowoczesnej zapowiada, że będzie bronił obecnych przepisów, pewnie dlatego, żeby w jakiś sposób odróżnić się od konkurencji. Czy politycy tych partii jeszcze pamiętają, że w tym wszystkim chodzi o prawa kobiet?
Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl
