
Badania nie pozostawiają wątpliwości. Arkadiusz Milik uszkodził więzadło krzyżowe przednie. Teraz napastnika czeka kilka miesięcy poważnej rehabilitacji, a drużyna będzie musiała poradzić sobie bez niego.
REKLAMA
Kontuzja to efekt końcówki pierwszej połowy meczu z Danią, kiedy Polska prowadziła 2:0. Przez ostatnie minuty Milik nie uczestniczył aktywnie w grze. Nawałka miał wtedy nerwowo krzyczeć i pytać czy potrzebna będzie zmiana.
Milik nie poprosił o zmianę, bo nie odczuwał dużego bólu, ale w szatni okazało się, że jak bardzo ucierpiał. Dlatego po przerwie jego miejsce zajął Karol Linetty. Po meczu Polski Związek Piłki Nożnej poinformował, ze piłkarz wróci do Włoch, gdzie czeka go operacja i kilka miesięcy poważnej rehabilitacji. Na boisku Milika zobaczymy najwcześniej dopiero w połowie lutego.
Polska wygrała z Danią i zdobyła bardzo ważne 3 punkty. Bramka z gry Roberta Lewandowskiego, potem karny wykorzystany przez naszego kapitana i można było iść na przerwę. Po przerwie Lewandowski strzelił jeszcze raz i już niektórzy zaczęli odpalać korki szampanów. A nasi piłkarze zaczęli dostarczać emocji.
Najpierw Glik strzelił piękną, ale samobójczą bramkę, potem jeszcze jednego gola strzelili Duńczycy i zrobiło się bardzo nerwowo. Ostatnie minuty to był horror. Ostatecznie jednak udało się dowieźć zwycięski wynik do końca meczu. Panowie – dziękujemy. Czekamy na kolejne zwycięstwa!
źródło: RP.pl
