Opozycjoniści stoją w obronie Andrzeja Dudy i rządu, których działania w otwartym liście krytykował m.in. Władysław Frasyniuk.
Opozycjoniści stoją w obronie Andrzeja Dudy i rządu, których działania w otwartym liście krytykował m.in. Władysław Frasyniuk. Fot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta

32 byłych działaczy opozycji w PRL napisało list do prezydenta, w którym piszą m.in. o "ideowym nawrocie do czasów sprzed 1989 roku" i "naśladowaniu komunistycznych władców". Mocne słowa wstrząsnęły ich kolegami do tego stopnia, że odpowiedzieli. Równie mocno.

REKLAMA
"Miała być IV RP, jest PRL-bis" – taką ocenę PiS wystawili dawni opozycjoniści i z którą nie zgadza się 38 innych, uznając, że list napisali "językiem agresywnym i obraźliwym", prowadzącym tylko do eskalacji agresji. "Nie zamierzamy odpowiadać w podobnym tonie. Zarzuty postawione w tym liście fałszują obraz rzeczywistości, są w znakomitej większości albo niesprawiedliwe, albo kłamliwe" – zauważyli. – "Nasza Ojczyzna w niczym nie przypomina dziś PRL-u (...). Demokracja i wolność słowa nie były i nie są w Polsce zagrożone! Należy raczej ubolewać nad nadużywaniem wolności słowa i brakiem odpowiedzialności za nie" – dodali.
Zdaniem autorów, w tym m.in. Krzysztofa Wyszkowskiego, odznaczonego przez prezydenta Krzyżem Wielkiego Odrodzenia Polski, wprowadzane zmiany są niczym innym jak nadzieją na lepszą przyszłość dla wszystkich, a "nie tylko dla wąskiej grupy wybrańców". W tekście opozycjoniści odnoszą się do reformy wymiaru sprawiedliwości, który "stał się swoim własnym zaprzeczeniem". "Zakładamy, że Wy – przecież nasi koledzy z podziemia – chcecie dobra Polski. Widzimy je jednak inaczej" – piszą dalej. – Jest w nas wystarczająco dużo determinacji, by bronić Pana Prezydenta i rządu konsekwentnie realizujących zwycięski program wyborczy" – czytamy.
Emocjonalny list kończy się apelem: "Zwracamy się więc do Was słowami Waszego listu do Prezydenta. Chcemy wierzyć, że znajdziecie w sobie siłę i staniecie ponad podziałami politycznymi, że podejmiecie działania, które sporom politycznym przywrócą cywilizowane ramy. Tego wymaga polska racja stanu" . Podpisali się pod tym m.in. wspomniany Wyszkowski, Waldemar Bartosz, Roman Bielański, Edward Bielawski, Adam Borowski, Tytus Czartoryski i Tomasz Dolecki. Do prezydenta zwracali się natomiast Władysław Frasyniuk, Henryk Wujec czy Jan Rulewski. – Pan prezydent nie będzie odpowiadał na list, zawierający sformułowania tak daleko odbiegające od norm cywilizowanej debaty - komentował Marek Magierowski.

źródło: dziennik.pl