
Po tym jak rząd wycofał się z kontraktu na śmigłowce wielozadaniowe z Airbusem, Francja postanowiła wymierzyć Polsce polityczny policzek. Szef klubu parlamentarnego PO Sławomir Neumann opublikował właśnie na Twitterze korespondencję dyplomatyczną, z której wynika, że polskie delegacje we Francji nie są już traktowane jako oficjalne.
REKLAMA
Francuzi dosadnie pokazali co sądzą o polskich politykach. Po zamieszaniu z zamówieniami na Caracale na międzynarodowym salonie uzbrojenia EURONAVAL polska delegacja zostanie potraktowana niczym nieproszeni goście. Nie zostaną przyjęci oficjalnie. Nie będzie im przysługiwać darmowe zakwaterowanie, samochód z oficerem towarzyszącym, ani nawet oficjalny program spotkań.
Rząd wycofał się z kontraktu z Airbusem w zeszłym tygodniu. Wartość zamówienia miała wynosić ponad 13 mld złotych, za które planowano zakupić 50 śmigłowców. Wczoraj minister Macierewicz zapewnił, że wojsko otrzyma inne śmigłowce, produkowane w Mielcu Black Hawki, które zdaniem szefa MON są lepsze. Jednak na razie nic nie wiadomo o tym, by miał zostać rozpisany nowy przetarg.
Oficjalnym powodem odstąpienia od umowy były „rozbieżności w stanowiskach negocjacyjnych obu stron, które uniemożliwiają osiągnięcie kompromisu”. Rząd PiS uznał dalsze negocjacje za bezcelowe. Zdaniem strony polskiej, Francuzi nie przedstawili oferty offsetowej, która zabezpieczyłaby bezpieczeństwo Polski.
