
Tydzień temu okazało się, że Polska nie przedłuża kontraktu na zakup śmigłowców Caracal, w odpowiedzi Francuzi mają traktować naszą delegację jak powietrze. Dla Bartosza Kownackiego, sekretarzu stanu MON, kompromitują się, kiedy "my ich uczyliśmy jeść widelcem". Teraz swoje zdanie w sprawie wyraził Rafał Ziemkiewicz.
REKLAMA
Z noty dyplomatycznej upublicznionej przed paroma dniami wynika, że polskie delegacje we Francji nie są już traktowane jako oficjalne. To efekt zamieszania z zamówieniami na Caracale, którym zdają się nie przejmować politycy PiS i ich poplecznicy, wypowiadający się o Francuzach w mało dyplomatycznym tonie.
Na krótko po komentarzu sekretarza stanu MON, że Francja pokazuje "brak klasy", czemu w gruncie rzeczy się nie dziwi, bo to my uczyliśmy ją "jeść widelcem parę wieków temu", teraz - inaczej - odzywa się Rafał Ziemkiewicz. – Owszem to 13,5 miliarda, ale cały program to 100 miliardów, gdzie też się ubiega o kontrakt na rakiety, na łodzie podwodne, a zachowanie Francji jest dziwne, traktują nas jako dzikusów, wycofują akredytacje, obrażają nas, to nie sprzyja interesom – zauważył na antenie TV Republika.
Bez względu na to kto jest dzikusem, a kto nie i kto od kogo uczył się posługiwać widelcem, to sposób komentowania konfliktu z Francją na pewno go nie załagodzi.
źródło: telewizjarepublika.pl
