
Tragiczny finał wyprawy polskich himalaistów. Jeden z nich zginął w trakcie zejścia. Drugi, mimo interwencji zespołu ratunkowego zmarł w czwartek wieczorem.
REKLAMA
Łukasz Chrzanowski i Grzegorz Kukurowski byli członkami ośmioosobowej wyprawy Polskiego Związku Alpinistycznego, którą kierował Paweł Karczmarczyk. W poniedziałek obaj himalaiści utknęli w góry Shivling na wysokości 6300 m.
Kiedy zespół ratowniczy dotarł na odległość około 150 metrów od szczeliny, Kukurowski jeszcze żył. Jednak w nocy stracił przytomność i mimo podania leków już jej nie odzyskał. Pozostali członkowie wyprawy natychmiast opuścili górską bazę, aby zorganizować akcję ratunkową.
Dzięki pomocy polskiego konsula w New Dehli, do akcji zaangażowano indyjską policję. W środę policyjny helikopter dotarł do miejsce, gdzie utknęli Polacy. Pilot widział Chrzanowskeigo, jednak nie był w stanie zabrać go ze ściany, tłumacząc, że maszyna nie mogła zatrzymać się w zwisie na tej wysokości. "Tuż przed godziną 14:00 Łukasz Chrzanowski w trakcie zejścia odpadł od ściany i po 200-300 m zsuwania się w lodowo-śnieżnym terenie wpadł do szczeliny." czytamy w komunikacie na stronie PZA.
Napisz do autora: oskar.maya@natemat.pl
źródło : pza.org.pl
