"Gazeta Wyborcza" bez komentarza przypomina swój artykuł sprzed roku, w którym przestrzegała przed zwycięstwem PiS
"Gazeta Wyborcza" bez komentarza przypomina swój artykuł sprzed roku, w którym przestrzegała przed zwycięstwem PiS Fot. Twitter Jarosława Kurskiego

Dwa dni przed wyborami parlamentarnymi, tuż przed ciszą wyborczą, "Gazeta Wyborcza" opublikowała artykuł przestrzegający przed głosowaniem na PiS. Dziś mija równo rok od publikacji tego tekstu. Można prześledzić i sprawdzić, czy słusznie ostrzegano.

REKLAMA
Słowo w słowo przypominają to, co wydrukowali przed rokiem. Bez komentarza. Jedynie z uwagą, że wtedy za ten tekst "Gazecie Wyborczej" zarzucano "straszenie PiS-em".
Dziś jesteśmy bogatsi o doświadczenia roku rządów PiS i każdy sam może sobie odpowiedzieć na pytanie, czy tekst sprzed roku stracił na aktualności. A może rzeczywistość przerosła wyobraźnię?
"Gazeta Wyborcza"

Zwycięstwo PiS może zagrozić demokracji. Stanowisko "Wyborczej" wynika z naszej 26-letniej historii i z wartości, które uważamy za najważniejsze. To demokracja parlamentarna, wolny rynek, sprawiedliwość społeczna, integracja europejska, tolerancja światopoglądowa, wolność jednostki i prawa człowieka. Jako spadkobiercy przedsierpniowej opozycji demokratycznej i ruchu "Solidarność" jesteśmy do tych wartości przywiązani. Czytaj więcej

Dalej mowa jest m.in. o tym, że "Prawo i Sprawiedliwość zamierza: naruszyć trójpodział władzy; znieść niezawisłość sędziowską; zwasalizować Trybunał Konstytucyjny; odrzeć z uprawnień Rzecznika Praw Obywatelskich". Zgadza się? "Wyborcza" przestrzegała też, że PiS zechce wprowadzić "bezwzględny zakaz aborcji, koniec ochrony wolności sumienia, zamach na prawa mniejszości". Sprawdziło się? Pisano, że w planach jest też "całkowita wymiana i upartyjnienie instytucji państwa, TK, KRRiT, NIK, NBP, ABW, CBA itd". Mamy to?
Na Twitterze nie brak opinii wyrażających żal, że te ostrzeżenia przed wyborami nie przyniosły efektu lub przyznających, że jest gorzej niż można było przewidzieć.
Ale i nie brak opinii, że "Wyborczej" w tym ostrzeganiu chodziło przede wszystkim o kasę i zachowanie status quo.

źródło: "Gazeta Wyborcza"