
W TVP wybuchła awantura. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby jej uczestnikami nie byliby socjaliści i tytułujący się hrabiami szlachcice. W programie o reprywatyzacji ostro dyskutowali przedstawiciele Związku Szlachty Polskiej i działacz Kolektywu Syrena. Można było odnieść wrażenie, że za chwilę dojdzie do powtórki z rabacji galicyjskiej.
REKLAMA
Telewizja przyzwyczaiła nas do kłótni między przedstawicielami różnych opcji, ale włączając TVP nikt nie spodziewał się, że padną zarzuty o… wyzysk pańszczyźnianych chłopów. Te przedstawił jeden z działaczy squoterskiego Kolektywu Syrena.
W płomiennym wywodzie przypomniał najczarniejsze karty polskiej historii, budowanie majątków na ludzkiej biedzie, a nawet prawo pierwszej nocy (którego historyczność jest mocno wątpliwa).
– Państwo szlachta, przez 300 lat ograbiało nas z darmowej, niewolniczej pracy. Legalnie gwałcili nasze babki w ramach prawa pierwszej nocy i wieszali nas bez sądu. Państwo szlachta zbudowali swoje fortuny na wyzysku […] Wasze prywatne interesy już raz doprowadziły państwo do upadku. Potem od zaborców dostaliście tytuły hrabiowskie, których w polskiej tradycji nie ma – mówił.
Co go do tego zainspirowało? Chodziło o całkiem współczesną sprawę reprywatyzacji podwarszawskiej miejscowości Michałowice, na którą sąd zgodził się we wrześniu tego roku. Majątek o powierzchni 136 hektarów, zamieszkany przez prawie 2 tysiące osób, odzyskać chcą przedwojenni właściciele, ród Grocholskich. Nikt nie wspominał o planach odbudowy feudalizmu, ale to wystarczyło, żeby odżyły klasowe konflikty.
źródło: TVP/Pikio
