
Jacek Kurski jeszcze w styczniu zapowiadał przeprowadzenie audytu i jak się okazuje, na zapowiedziach się nie skończyło. Złożono już cztery zarzuty o niegospodarność i tworzenie układu, prezesi Janusz Daszczyński i Juliusz Braun są na celowniku prokuratury.
REKLAMA
Jacek Kurski przekonuje, że po przejęciu władzy na Woronicza zastał w TVP „układ” i „patologię”. Nie podoba mu się na przykład to, że TVP kupowała w pakiecie zarówno scenariusz jak i produkcję . Tym samy, jak twierdzi prezes TVP, publiczny nadawca był zdany na łaskę producentów, którzy robili co chcieli.
Z zarzutem złego przygotowania budżetu będzie się musiał zmierzyć Janusz Daszczyński. Jak podkreśla Jacek Kurski, poprzedni prezes przygotował zły budżet TVP, nie uwzględnił wyższych stawek VAT, w związku z czym obecne szefostwo musi się borykać z problemami finansowymi.
W TVP trwa nie tylko przeglądanie umów i budżetu, ale także przeglądanie kadr. W ramach porządków pracę straciło wielu dziennikarzy od lat związanych z telewizją publiczną. Ich miejsca zajmują dziennikarze TV Republika i innych, podobnych prawicowych mediów. Przy czym czystki nie ominęły nawet takich dziennikarzy o prawicowych przekonaniach, jak Krzysztof Nakonieczny czy Tomasz Frankowski.
źródło: wirtualnemedia.pl
źródło: wirtualnemedia.pl
